Był gwiazdą reprezentacji Francji. Ze łzami w oczach zakończył karierę

3 godzin temu
Dimitri Payet oficjalnie kończy karierę. Za kilka dni Francuz będzie obchodził 39. urodziny i przed kamerami telewizyjnymi oświadczył, iż nie jest już w stanie grać na takim poziomie, jaki by go zadowalał.
Dimitri Payet zachwycał swego czasu kibiców pięknymi golami. Był okres, kiedy był bardzo istotną postacią reprezentacji Francji. Były pomocnik klubu Olympique Marsylia ogłosił decyzję o zakończeniu kariery w strugach deszczu i ze łzami w oczach. Zrobił to za pośrednictwem telewizji L+1. Zależało mu na tym, by oficjalnie przedstawić swoje stanowisko jeszcze przed 39. urodzinami, które obchodzi 29 marca.

REKLAMA







Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit



Payet podziękował. "Deszcz nie pada bez powodu"
- Myślę, iż ten deszcz nie pada bez powodu. Jest w tym coś z płaczącego futbolu. Chciałbym poświęcić chwilę, aby podziękować wszystkim. Wszystkim, którzy dzielili ze mną te ostatnie 20 lat. To było dla mnie coś wyjątkowego - powiedział Payet.


- Marzyłem o tym by zostać zawodowcem i udało mi się spędzić dwadzieścia lat na wysokim poziomie, grając w reprezentacji narodowej. Dziś zamyka się jedna strona mojego życia, a zaczyna nowa. Pragnienie gry wciąż we mnie jest, ale w wieku 39 lat moje ciało jest już inne. Wymagania współczesnej piłki nożnej są bardzo wysokie i nie chciałem brać udziału w projekcie, w którym nie mógłbym się w pełni poświęcić - dodał, argumentując decyzję o zakończeniu kariery.






Nie zabrakło także podziękowań dla osób ze sztabów drużyn, o których nie mówi się sporo. To chociażby ogrodnicy, kucharze, pracownicy administracji. Payet jest także wdzięczny komentatorom za piękne komentarze przy jego najpiękniejszych golach.
Payet mógł zostać mistrzem Europy
Payet zagrał 38 razy w reprezentacji Francji, strzelając osiem goli. Był finalistą Euro 2016 oraz Ligi Europy 2017/18 z Marsylią, ale nie zdobył ani jednego tytułu mistrzowskiego. Na pewno najbardziej może żałować tego, iż nie sięgnął po mistrzostwo Europy. Wówczas po dogrywce "Trójkolorowi" przegrali z Portugalią 0:1.



Payet to legenda Olympique'u Marsylii. Występował w tym klubie w latach 2013-2015 oraz 2017-2023, strzelając 78 goli i notując 96 asyst w 326 meczach. Miał także epizod w West Hamie United, a wcześniej grał także w FC Nantes, Lille OSC oraz Saint-Etienne.
Ostatnim klubem Francuza była brazylijska drużyna Vasco da Gama, którą opuścił zeszłego lata, po czym został wolnym agentem.
Idź do oryginalnego materiału