Reprezentanci Polski choćby nie zdążyli wyjść na boisko podczas marcowych baraży o awans na mundial, a na PZPN już spadła fala krytyki. Chodzi o stroje, które Nike przygotował dla naszej kadry na lata 2026-27. Trykoty nie przypadły do gustu kibicom, którzy dali upust negatywnym emocjom w komentarzach na portalu X.
REKLAMA
Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit
Nie pozostawili na Nike suchej nitki. "Ale wstyd"
Głównym powodem do narzekań stał się wygląd strojów, które w zamyśle miały być połączeniem prostoty z odrobiną szaleństwa. Domowe trykoty będą białe z czerwonymi elementami. Rękawki wpadają w nieco ciemniejszy, szarawy odcień z motywem chmur i orlich piór. Wyjazdowe koszulki z kolei są w pełni czerwone i posiadają bardziej widoczne na pierwszy rzut oka detale. W oczy rzucają się przede wszystkim pioruny, które widnieją na całej długości i szerokości stroju. Również pojawia się motyw chmur i orlich piór. Z tym, iż zdaniem internautów wygląda to kiczowato.
"Trykoty wyglądają dokładnie tak jak robota kogoś, kto wie, iż zaraz opuści tę robotę. Nike najwidoczniej nie chciało się w jakikolwiek pamiętny sposób z nami pożegnać" - pisze profil "Koszulki z Niższych Lig", przypominając, iż to ostatni rok umowy PZPN z Nike.
"Panom z Nike już dziękujemy" - napisał Wojciech Szeląg i dołączył koncepcyjne projekty koszulek z logo największego konkurenta dostawcy sprzętu reprezentacji Polski, czyli Adidasa.
"Oczywiście założę, ale jesteśmy kopciuszkiem koszulkowym przy innych nacjach" - zaznacza Michał Pol z "Kanału Sportowego".
"Ale wstyd. Koszulka dla prawie 40-milionowego kraju prosto z katalogu jak dla drużyny z niższej ligi. To, co Nike odwala ostatnio tego choćby nie da się w cenzuralny sposób skomentować" - stwierdził Tomasz Szwast.
Narzekać można także na wygórowaną cenę. Trykoty można nabyć w dwóch progach cenowych - w wersji "authentic", czyli taka, którą ubierają piłkarze, kosztuje... 689,99 złotych. Za replikę trzeba zapłacić 479,99 zł. Dziecięca koszulka to wydatek rzędu 369,99 zł.
"Beznadziejne. Jakby ktoś wyjął po prostu z katalogu, dorobił barwy i cześć. Cena? Prawie 700 złotych" - pisze dziennikarz "Meczyków", Dawid Dobrasz.
"Kolejna podwyżka, która sprawia, iż koszulka meczowa z nadrukami będzie kosztować ponad 800zł - PRAWDOPODOBNIE, bo w dniu premiery nie da się kupić u producenta koszulki z nadrukiem..." - czytamy na profilu "Fusbal Sztand 2.0".
"Ja czasem nie tyle bronię tych cen, co próbuję je zrozumieć. Edycje limitowane albo turbo projekty z natychmiastowym sold-outem - git, jak macie chętnych to kasujcie i po 1k za to. Prawo rynku. Ale tu? Największy rozjazd między ceną a projektem jaki kiedykolwiek widziałem w świecie poliestru" - dodaje.
"Po co się ograniczać, 5000 zł powinna kosztować", "Ta czerwona ma pioruny bo jej cena jest piorunująca", "Zrobili kosmetyczne zmiany i 700 zł, pora na CSa", "Za darmo bym jej nie chciał, a co dopiero za 700 zł" - to tylko kilka z kolejnych komentarzy, których jest naprawdę wiele. Wszyscy po cichu liczą na to, iż nowym sponsorem technicznym reprezentacji Polski zostanie Adidas.
Mecz Polska - Albania zaplanowano na 26 marca na PGE Narodowym w Warszawie. Najprawdopodobniej to właśnie wtedy zadebiutują nowe stroje Biało-Czerwonych. Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmi o godz. 20:45. Równolegle rozgrywany będzie drugi półfinał baraży pomiędzy Ukrainą a Szwecją.
Zobacz też: Ernest Folch wprost o przyszłości Lewandowskiego. "Nie ma szans"

2 godzin temu













