Burza po decyzji Świątek. Polski ekspert wydał wyrok ws. kadry na BJK Cup

23 godzin temu
Zdjęcie: Geoff Burke / IMAGN IMAGES via Reuters Connect


- Na pewno jest uzasadniona i trzeba ją uszanować - tak środową decyzję Igi Świątek ocenił komentator Eurosportu Tomasz Wolfke. Polska tenisistka ogłosiła, iż nie będzie reprezentować naszego kraju podczas turnieju kwalifikacyjnego Billie Jean King Cup w Radomiu. Nie wszystkim się to jednak spodobało. Wolfke również widzi wiele minusów, a choćby wieszczy dramatyczny scenariusz.
Iga Świątek w środę ogłosiła bardzo nieprzyjemną dla polskich kibiców decyzję. - Nie zagram w turnieju eliminacyjnym Billie Jean King Cup, który odbędzie się w Radomiu - napisała na Instagramie. Oznacza to, iż w zawodach, które odbędą się między 10 a 12 kwietnia w Radomskim Centrum Sportu, Polki będą musiały radzić sobie bez swojej liderki. Zadanie będzie więc wyjątkowo trudne, bo zmierzą się z Ukrainkami i Szwajcarkami, a awans wywalczy tylko jedna z drużyn. Postępowanie Świątek już spotkało się z szeregiem komentarzy.


REKLAMA


Zobacz wideo Aluron CMC Warta Zawiercie zwycięża w pierwszym ćwierćfinałowym meczu PlusLigi. Bartosz Kwolek: Ciężko się grało


Wolfke reaguje na decyzję Świątek. "Ma więcej minusów"
Jedni je rozumieją, inni podchodzą bardziej krytycznie. "Słabe to. Ma wszystko na miejscu, a i kolejny turniej ma bardzo blisko, nie na drugim końcu świata. Wyobrażacie sobie, iż Lewandowski nie przyjeżdża na zgrupowanie, bo musi skupić się na sobie?" - napisał na platformie X Jakub Seweryn ze Sport.pl. Do decyzji Świątek odniósł się także komentator Eurosportu Tomasz Wolfke.


Ekspert w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" był znacznie bardziej wyrozumiały dla 23-latki. - Ta decyzja ma ogólnie więcej minusów. Z punktu widzenia Igi na pewno jest uzasadniona i trzeba ją uszanować, o ile chce skupić się na indywidualnej karierze. Ona ma za chwilę ponad 4000 punktów do obrony na kortach ziemnych, a turniej w Radomiu rozgrywany jest w hali, więc byłyby problemy z przestawianiem się i dobrym przygotowaniem do sezonu ziemnego - tłumaczył.
To może być katastrofa dla polskiego tenisa. Ekspert alarmuje: "Bez Świątek możemy..."
Choć Świątek zarzekała się, iż gra w reprezentacji to dla niej ogromna duma, tym razem na pierwszym miejscu postawiła własną karierę. "Teraz przyszedł czas na więcej balansu, skupienie się na sobie i swoich treningach" - mogliśmy przeczytać w jej wpisie. - Jej tłumaczenie jest bardzo sensowne, nie ma się co do niego czepiać. Ma trochę gorsze wyniki, niż nas przyzwyczaiła i pewnie siebie samą też. przez cały czas nie są one jednak aż tak dramatyczne. Na pewno jest to powód, żeby skupić się bardziej na sobie niż na reprezentacji - odniósł się Wolfke.


Komentator zwrócił jednak uwagę na straty, jakie z powodu rezygnacji Świątek poniesie sam turniej oraz Polski Związek Tenisowy. Chodzi głównie o kwestie finansowe, marketingowe i zainteresowanie kibiców. Na tym jednak nie koniec. Wolfke wieszczy choćby scenariusz, w którym Polki nie zakwalifikują się do turnieju finałowego. - Niestety bez Świątek możemy tego turnieju kwalifikacyjnego nie wygrać. Szwajcaria i Ukraina przyjadą w najmocniejszych składach, więc sama Magda (Linette — przyp. red.) niekoniecznie musi to pociągnąć - wyjaśnił.


Polskę w Radomiu reprezentować będą Magda Linette, Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa i Martyna Kubka. Z turnieju poza Świątek wycofała się także Magdalena Fręch, która doznała kontuzji nadgarstka.
Idź do oryginalnego materiału