Tenisiści chcą więcej pieniędzy? Tak wynika z doniesień francuskiego "L'Equipe". Według dziennikarzy magazynu 20 najlepszych tenisistów i tenisistek podpisało się pod listem protestacyjnym skierowanym do organizatorów wielkoszlemowych turniejów. Zawodnicy przede wszystkim chcą sprawiedliwszego podziału zysków. Jako przykład podali to, co dzieje się w NBA, gdzie gracze, którzy są głównymi "twórcami" sportowego show, otrzymują choćby 50% zysków generowanych przez ligę. To może szykować rewolucję w tenisie i to na niedługo przed Roland Garros.