Trudno o drugą konkurencję lekkoatletyczną, w której w Polsce mamy taki "kłopot bogactwa" jak na 400 metrach kobiet. Kariery skończyły już co prawda takie biegaczki jak Anna Kiełbasińska, Małgorzata Hołub-Kowalik czy Patrycja Wyciszkiewicz-Zawadzka, ale w ich miejsce pojawiają się nowe, utalentowane sprinterki. jeżeli jednak chodzi o liderkę kadry, największą gwiazdę na dystansie jednego okrążenia - tutaj się nic nie zmienia. Od lat króluje Natalia Bukowiecka, czego kolejny dowód mieliśmy w Toruniu.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Bukowiecka znowu najlepsza w Polsce. Świetne wyniki na HMP
Medalistka olimpijska z Paryża w przeszłości miała zwyczaj odpuszczać starty halowe, żeby poświęcić się zbudowaniu jak najlepszej formy na lato. Tym razem jednak jest inaczej - Bukowiecka biega pod dachem i to naprawdę szybko. Finałowy bieg na halowych mistrzostwach Polski w Toruniu wygrała z czasem 51.44. Druga na dystansie 400 metrów była weteranka Justyna Święty-Ersetic (51.75), a trzecia Anna Gryc, która zanotował życiówkę - 51.96 (jako szósta Polka w historii zeszła poniżej 52 sekund).
ZOBACZ TEŻ: Ależ bieg Swobody. Rywalki mogły tylko podziwiać jej klasę
Świetnie spisała się też reprezentantka młodego pokolenia, 18-letnia Anastazja Kuś. Nie udało jej się co prawda znaleźć na podium, co pokazuje, jak wysoki poziom rywalizacji oglądaliśmy w Toruniu, ale również pobiła rekord życiowy na hali. Zanotowała czas 52.50 (o pół sekundy lepszy od poprzedniej życiówki) i to mimo tego, iż startowała z niewygodnego dla wielu sprinterek, pierwszego toru!
Halowe mistrzostwa Polski w Toruniu (28 lutego - 1 marca) stanowią w tym roku przetarcie przed imprezą docelową, czyli halowymi mistrzostwami świata, które... odbędą się w tym samym mieście. Nasi reprezentanci rozpoczną walkę o medale międzynarodowych zawodów 22 marca.

3 godzin temu










