"Pierwszy raz tyczka złamała mnie". Lisek zabrał głos

2 godzin temu
Piotr Lisek przeżył dramatyczny moment podczas lekkoatletycznych zawodów w Karlsruhe, kiedy złamała mu się tyczka. Okazuje się, iż przez to Lisek już nie wystąpi w tym sezonie na hali, co tyczkarz ogłosił już w mediach społecznościowych. "Wiele razy łamałem tyczki, ale pierwszy raz tyczka złamała mnie" - napisał Lisek.
Jeszcze przed końcem zeszłego roku Piotr Lisek pojawił się w karcie walk na gali XTB KSW 113. Po zaledwie 78 sekundach Lisek został brutalnie znokautowany przez Adama "AJ-a" Josefa. Polski Związek Lekkiej Atletyki nie wypłacał mu pieniędzy, bo nie chciał finansować jego przygotowań do walki. W lutym br. Lisek rywalizował w skoku o tyczce na zawodach w Karlsruhe, ale przy wysokości 5,60 m doszło do złamania tyczki. Lisek był na tyle poobijany, iż nie był w stanie powtórzyć próby. Teraz Lisek przekazał fatalne informacje.


REKLAMA


Zobacz wideo Piotr Lisek na konferencji „Biegowe 360 stopni". "Moją pasją jest bieganie"


Lisek nie wystąpił na mistrzostwach Polski. "Tyczka złamała mnie"
Okazuje się, iż kontuzja Liska jest na tyle poważna, iż nasz tyczkarz nie wystąpi na trwających Halowych Mistrzostwach Polski i zakończył już swój sezon na hali. Lisek ogłosił swoją decyzję w mediach społecznościowych.
"Do ostatniej chwili łudziłem się, iż nadwyrężona dłoń nie będzie aż tak dewastująca... (przez lata kariery da się przywyknąć do codziennego bólu, ale ból, bólowi nierówny) Jestem świetnie przygotowany fizycznie, to nie zmienia faktu, iż w skoku o tyczce trzeba utrzymać ciężar ciała na kiju i wykonać całą ewolucję skoku. Jako osoby mniej lub bardziej publiczne czasem słyszymy, iż "ten czy tamten pojechał na wakacje" albo "po co on tam pojechał i tak nie ma szans" - rozpoczął Lisek.


"Każdy z nas (jak znam wielu wspaniałych sportowców) jedzie na imprezę mistrzowską, żeby walczyć! W moim aktualnym położeniu nie ma na to szans, będę z całych sił wspierał Naszych, tym razem z trybun! Wiele razy łamałem tyczki, ale pierwszy raz tyczka złamała mnie. Kości się zrastają, a ten czas poświęcę na pracę nad głową, w której coraz częściej kroczę ciemnymi ścieżkami. Nie zamierzam zwalniać, bo sezon letni, bo tak łatwo się ze mną nie wygrywa, bo widziałem już wysokie skoki na treningu (tym bardziej moje serce krwawi). Dziękuję tym którzy są ze mną i przepraszam tych, których zawodzę" - dodał.
Zobacz też: Pia Skrzyszowska z mistrzowskim tytułem! Gigantyczna przewaga


Lisek nie wystąpi też na Halowych Mistrzostwach Świata w Toruniu, które odbędą się w dniach 20-22 marca br. Ostatni medal Lisek zdobył w 2021 r. podczas Halowych Mistrzostw Europy w Toruniu, gdy wywalczył brąz z wynikiem 5,80.
Idź do oryginalnego materiału