Gdybyś usłyszał, iż syn LeBrona Jamesa znalazł się na pierwszym miejscu w tabeli Sweet 16, prawdopodobnie założyłbyś, iż będzie częścią rotacji.
Nie inaczej jest w przypadku Bryce’a Jamesa.
Pierwszoroczny obrońca Arizony nie rozegrał w tym sezonie ani minuty. Ubiera się w czerwoną koszulkę i nie poddaje się, podczas gdy jedna z najlepszych drużyn w kraju walczy o tytuł mistrza kraju.
I chociaż nazwa przyciąga uwagę, rzeczywistość w znacznie większym stopniu polega na rozwoju niż na natychmiastowym wpływie.
Bryce James przybył do Arizony jako solidny, ale wciąż rozwijający się kandydat. Miał przebłyski w szkole średniej, ale ograniczona liczba powtórzeń i niekonsekwencja uczyniły go bardziej projektem długoterminowym niż pierwszoklasistą typu plug-and-play.
Dokładnie tak go traktuje Arizona.
Mocne strony Bryce’a Jamesa
To, co najbardziej rzuca się w oczy, to jego strzały.
Bryce od dawna uważany jest za urodzonego strzelca obwodowego. Kiedy ma rytm, potrafi robić odstępy na parkiecie i zadawać uderzenia na wysokim poziomie. Już samo to daje mu wyraźną rolę, w której może się rozwijać.
Ma również dobry rozmiar skrzydła, około 6 stóp i 5 stóp, co pomaga na obu końcach podłogi.
Jest w tym też trochę atletyzmu. Pokazał, iż potrafi finiszować w przestrzeni kosmicznej powyżej krawędzi i ma narzędzia, dzięki którym może stać się zdolnym obrońcą.
To właśnie te elementy – rozmiar, strzelanie i przebłyski atletyzmu – sprawiają, iż Arizona widzi przewagę.
Słabości Bryce’a Jamesa
W tej chwili chodzi o spójność i tożsamość.
Jego strzały mogą być nierówne. Są odcinki, w których wygląda jak prawdziwa broń, i takie, w których strzał nie spada, a jego siła uderzenia maleje.
Poza tym wciąż zastanawia się, jakim jest zawodnikiem.
Nie pokazywał konsekwentnie umiejętności tworzenia ataku, a gdy nie ma skoczka, nie znalazł jeszcze innego sposobu na wpływanie na grę na wysokim poziomie.
To normalne dla młodego zawodnika, ale jest to również powód, dla którego nie jest on gotowy, aby wnieść swój wkład do drużyny mającej oczekiwania na mistrzostwo.
Perspektywy college’u Bryce’a Jamesa
Perspektywy: Rok rozwoju
Arizona nie potrzebowała Bryce’a Jamesa w tym sezonie i to się liczy.
To zespół weteranów z ustaloną rotacją i nie od razu była dla niego jasna rola. Zamiast narzucać minuty, program pozwala mu rozwijać się za kulisami.
Czerwona koszulka daje mu czas na wzmocnienie się, poprawę konsekwencji i zdefiniowanie swojej gry.
Bryce James nabiera sił na treningu przed piątkowym meczem pierwszej rundy Arizony z LIU w turnieju NCAA. pic.twitter.com/1bd2mhE2Vd
— Arizona Sports (@AZSports) 19 marca 2026 r
Porównanie zawodników Bryce’a Jamesa
Gra jak: Skrzydło 3 i D (rzut)
To jest ścieżka.
Jeśli jego strzały staną się bardziej niezawodne, a reszta gry nadrobi zaległości, Bryce James wpasuje się w formę uzupełniającego skrzydłowego, który potrafi odstępować od boiska i bronić.
To cenne na każdym poziomie.
Nie bierze udziału w marcowym szaleństwie w Arizonie. jeżeli jednak sprawy rozwiną się zgodnie z oczekiwaniami programu, może wziąć udział w kolejnym.

2 godzin temu
















