Gregory Rodrigues po zwycięstwie nie gryzł się w język. Brazylijczyk wezwał do klatki byłego mistrza wagi średniej. Na gali UFC Fight Night 285 w Sacramento w Kalifornii w walce wieczoru starły się numery 11 i 6 rankingu. Jedenaste miejsce zajmował Gregory Rodrigues (20-6), szóste zaś Anthony Hernandez (15-4). Pojedynek stoczono w kategorii do 84 kg. Hernandez wracał po porażce przez nokaut z aktualnym mistrzem Seanem Stricklandem. Rodrigues z kolei jechał na fali trzech zwycięstw z rzędu. Dla obu ta walka znaczyła bardzo wiele.