Anthony Hernandez (15-4) i Gregory Rodrigues (20-6) dali świetnie widowisko w walce wieczoru gali UFC w Sacramento. Już po kilkudziesięciu sekundach walka przeniosła się do klinczu. Hernandez starał się dociskać rywala, ale ten również był w stanie go obracać. Amerykanin meksykańskiego pochodzenia po rozerwaniu gwałtownie ponownie doprowadził do klinczu. W stójce dysponujący lepszymi warunkami fizycznymi Rodrigues trafiał natomiast kolejnymi ciosami. Uderzał zarówno na korpus jak i głowę. Hernandez natomiast uparcie dążył do klinczu. Drugą rundę "Fluffy" zaczął dynamicznie.