"Polska będzie miała tor saneczkowy! Minister sportu Jakub Rutnicki na fali sukcesów ogłosił budowę toru w Karpaczu. Mówi się o kosztach około 120 mln złotych. Jak szaleć, to szaleć. Oby utrzymanie obiektu nie zrujnowało doszczętnie dyscypliny, jak to było w przypadku kolarstwa" - ujawnił na X Mateusz Puka z WP SportoweFakty. W taki sposób rząd zareagował na niemal całkowity brak możliwości uprawiania tego sportu w Polsce i rozwijania kolejnych talentów, co zostało nagłośnione w trakcie zimowych igrzysk olimpijskich 2026. Wówczas Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska zajęły historyczną szóstą lokatę, ale przyznały, iż do rywalizacji muszą przygotowywać się za granicą.
REKLAMA
Zobacz wideo 85 procent mieszkańców uprawia sport
Zbigniew Boniek krytykuje pomysł rządu po ZIO. "Mamy tylko kilka klubików"
Decyzja Ministerstwa Sportu i Turystyki o budowie toru saneczkowego wzbudziła reakcję w mediach społecznościowych. Na jej temat wypowiedziało się wiele osób, w tym Zbigniew Boniek. Dość powiedzieć, iż nie był on zadowolony z pomysłu rządu i głośno go skrytykował.
"Totalnie niezrozumiana decyzja" - zaczął na X, twierdząc, iż to niepotrzebny wydatek. Uargumentował stanowisko. "Sport niszowy. Można im pomóc w inny sposób a nie wydając tak potężną kasę. Poza tym mamy tylko kilka klubików ….." - podkreślał, zamieszczając listę klubów należących do poszczególnych okręgowych związków sportów saneczkowych. Ta nie jest długa.
Zobacz też: To może być trzęsienie ziemi! Małysz ogłosił ws. końca. "Nie potrafię".
Internauci nie podzielają optymizmu ministerstwa
Nie tylko Bońkowi nie spodobała się decyzja rządu. "Wyjeb***e 120 baniek na obiekt z tylko jednym przeznaczeniem, jeszcze w dyscyplinie, która jest skrajnie niszowa choćby w swoim własnym grajdole to zakrawa na działanie na szkodę państwa. My w ogóle mamy jakąś przyszłość w tym sporcie, czy na chybił trafił wybrano te sanki?", "Szczerze? Zainteresowanie tym sportem w kraju nakazuje zastanowić się, czy taka inwestycja ma sens. Przesuniemy się w klasyfikacji medalowej z 35. na 32. miejsce?", "Absurdalne rozpierd*****e publicznych środków. Aktywne tory saneczkowe istnieją raptem w kilku krajach świata i nie widzę powodu, dla którego tak drogi i niszowy sport miałby mieć zabawkę również u nas" - pisali wzburzeni internauci.
Zwolenników pomysłu budowy toru saneczkowego było niewielu. Tym bardziej iż Duncan Mackay ujawnił, iż "MKOl poważnie rozważa usunięcie saneczkarstwa oraz bobslejów z programu zimowych igrzysk". W takiej sytuacji inwestycja planowana przez polski rząd mogłaby nigdy nie spłacić się w medalach dla Polski.

2 tygodni temu








