Błyskawiczny powrót po fatalnym upadku! Zawodnik Wilków wrócił do treningów

speedwaynews.pl 2 godzin temu

To była wiadomość, która zmroziła kibiców z Krosna i Łodzi. Początek lipca przyniósł fatalnie wyglądający wypadek podczas wtorkowej rundy Drużynowego Pucharu 2. Ekstraligi na torze w Rybniku. Adam Bożek, utalentowany młodzieniec z Cellfast Wilków Krosno, startujący gościnnie w barwach H. Skrzydlewska Orła Łódź, szedł jak burza, gromadząc dziewięć oczek w czterech startach. Niestety, na wejściu w drugi łuk nie zdołał ominąć walczącego z opanowaniem motocykla Konrada Napieracza. Obaj zawodnicy z impetem wpadli w nawierzchnię i nie byli w stanie kontynuować zawodów.

Diagnoza i szybka akcja w Krośnie

Skończyło się na strachu, ale i dotkliwej kontuzji. Pierwsze wieści z parku maszyn i badania lekarskie nie pozostawiały złudzeń, o czym zawodnik poinformował w swoich mediach społecznościowych:

Z powodu silnego bólu prawej ręki zostałem przewieziony do szpitala. Badania wykazały złamanie trzeciej kości śródręcza, co oznacza, iż czeka mnie przerwa od jazdy. Chciałbym serdecznie podziękować przede wszystkim prezesowi Grzegorz Leśniak Cellfast Wilków Krosno za szybką reakcję oraz zorganizowanie dodatkowych konsultacji lekarskich, abym mógł wrócić na tor tak szybko, jak będzie to możliwe. To nie jest zakończenie sezonu ani mojej walki. Wrócę silniejszy po wyleczeniu kontuzji. Dziękuję wszystkim za wiadomości, wsparcie i trzymanie kciuków. Do zobaczenia na torze!

Dzięki błyskawicznej reakcji prezesa Grzegorza Leśniaka oraz sztabu medycznego, proces leczenia i rehabilitacji przebiegł w błyskawicznym tempie. Słowa o szybkiej walce o powrót nie były rzucane na wiatr, bo krośnieński obóz mocno postawił na nogi swojego podopiecznego.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Mimo tak groźnie wyglądającego urazu, wykluczenie z jazdy trwało zaledwie kilkanaście dni. W piątek junior Cellfast Wilków Krosno pojawił się na owalu, odkręcił manetkę i wziął czynny udział w treningu, potwierdzając, iż po złamaniu kości śródręcza nie ma już śladu.

Idź do oryginalnego materiału