Biliński: Czas pokazać, iż stać nas na wysokie miejsca

1 godzina temu



Roman Biliński chce w ostatniej części sezonu wywalczyć wysokie miejsce w wyścigu głównym, które da mu spory awans w klasyfikacji generalnej serii.

To bardzo istotny sezon dla polskiego kierowcy ekipy DAMS. Debiutujący w F2 Biliński punktował już w 10 z 17 wyścigów, jednak były to raczej niskie miejsca w pierwszej 10-tce. Najwyższą pozycję zajął w Sprincie w Monako, gdzie był drugi.

Biliński mówi, iż mimo swojego 17. miejsca w klasyfikacji generalnej kierowców F2, sezon 2026 wygląda bardziej pozytywnie.

“Powiedziałbym, iż faza europejska, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, była relatywnie pozytywna ponieważ mieliśmy pięć wyścigów z rzędu w punktach, a jest to coś, z czego mogę być dumnym” – mówi Biliński w rozmowie zamieszczonej na stronie Formuły 2.

“Oczywiście wolałbym punktować wyżej by zajmować lepszą pozycję w mistrzostwach, ale regularnie pokazałem, iż mogę walczyć na przestrzeni 5 czy 6 wyścigów z rzędu i to jest pozytywne” – dodaje Roman.

Partnerem Bilińskiego w DAMS jest junior Ferrari, Dino Beganovic, stanowiąc dla Polaka mocny punkt odniesienia.

“Dino jest doświadczonym kierowcą, jeździł bolidem Ferrari Formuły 1 kilka razy. Uczenie się od kogoś takiego jest fantastyczne i interesujące. Widzę nowe rzeczy, to, jak udziela feedbacku, jak zdaje raport z jazdy i to jest bardzo ważne dla mnie bo próbuję robić to tak dobrze, jak on” – mówi Biliński.

Co stanowi największe wyzwanie dla Romana w tym sezonie?

“Powiedziałbym, iż najważniejsze jest szybkie wejście w rytm w treningu i kwalifikacjach i myślę, iż w ostatnich rundach pokazałem, iż jestem w tym coraz lepszy. Treningi były bardzo mocne dla mnie, podobnie jak kwalifikacje” – mówi Biliński.

“To wszystko było dla mnie bardzo pozytywne. Teraz próbuję zdobyć duże punkty, poprawić swoje miejsce w kwalifikacjach i naprawdę wierzę, iż możemy to zrobić, zwłaszcza, iż pokazaliśmy naszą formę w ostatnich rundach. Dostajemy to, na co zasługujemy. Wiemy, co musimy robić i zmierzamy we adekwatnym kierunku” – dodaje Polak.

W przyszłym tygodniu kończy się letnia przerwa w Formule 2 i Roman nie może się tego doczekać.

“Chciałbym jeździć każdego dnia. Ale na pewno przerwa letnia jest dobra i bardzo ważna. Możemy wrócić silniejsi. W tym czasie chodziło o trening i przyswojenie tego, czego się nauczyliśmy by wykorzystać to w kolejnych rundach. Nie było więc wiele wakacji, ale mnie to nie martwi” – mówi Biliński.

“Mam nadzieję, iż utrzymamy obecną formę ponieważ była mocna. Mam nadzieję, iż wysokie miejsca przyjdą i pokażę, iż jestem w stanie je zdobywać i będzie to widać w klasyfikacji generalnej” – dodaje kierowca.

Na podstawie: fiaformula2.com



Idź do oryginalnego materiału