Upadek zawodnika Wilków Krosno. Klub informuje, co z jego zdrowiem

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Za nami pierwsze starcie w fazie play-down pomiędzy Cellfast Wilkami Krosno a Moonfin Magnus Ostrowem. Przypomnijmy, iż zwycięzca tego dwumeczu zapewni sobie bezpieczne utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze, natomiast przegrany o ligowy byt będzie musiał powalczyć jeszcze w kolejnych dwóch meczach o miejsce siódme. Na Podkarpaciu zwycięstwo odnieśli gospodarze, rozprawiając się z rywalami w stosunku 49 do 41. Liderem „Watahy” był Jason Doyle, zdobywca 13 „oczek”. Ważne zdobycze dorzucili również Tobiasz Musielak czy Matej Žagar. jeżeli chodzi natomiast o ekipę z Wielkopolski, to tutaj tak naprawdę prym wiódł jedynie Jakub Krawczyk, który zapisał przy swoim nazwisku 14 punktów.

Choć miejscowi mogą cieszyć się z ośmiopunktowej zaliczki, to wśród kibiców pozostawały zatroskane miny, wobec przykrego zdarzenia, do jakiego doszło w trakcie wyścigu ósmego.

Po starcie Radosław Kowalski od razu zaczął wynosić się na szeroką i tam szukał sposobu na wyprzedzenie Jakuba Krawczyka. Na wyjściu z pierwszego łuku było jednak na tyle ciasno, iż zabrakło miejsca dla 17-latka, co w następstwie poskutkowało jego upadkiem. Młodzieżowiec niefortunnie uderzył plecami w miejscu, gdzie nie było już dmuchanych band. Po kilku minutach na szczęście podniósł się z toru i o własnych siłach powrócił do parku maszyn, aczkolwiek grymas bólu rysował się na jego twarzy.

Jak się później okazało, Kowalski udał się do szpitala na profilaktyczne badania. Te wykluczyły jakiekolwiek urazy, więc w tym przypadku skończyło się jedynie na strachu. Co więc z jego startem w rewanżowej potyczce w Ostrowie? Klub z Krosna wydał w tej sprawie komunikat.

– Uff… można odetchnąć z ulgą. Radosław Kowalski jest tylko mocno poobijany wskutek wczorajszego upadku w meczu Cellfast Wilki Krosno vs. Moonfin Magnus Ostrów. Nasz młodzieżowiec w momencie uderzenia o bandę nie rozstał się jeszcze z motocyklem, dlatego kamizelka ochronna otworzyła się dopiero po chwili – po utracie kontaktu z maszyną. Radek przeszedł szereg badań – najpierw tuż po meczu w szpitalu w Krośnie, a następnie w Tarnowie. Na szczęście nie stwierdzono złamań ani poważniejszych urazów. Przez kilka najbliższych dni będzie jednak przebywał pod obserwacją w tarnowskim szpitalu. Radek – dużo zdrowia i szybkiego powrotu do sił! P.S. Nie ma zagrożenia, by lider naszej formacji młodzieżowej nie wystartował w rewanżowym meczu fazy play-down 20 września w Ostrowie – czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.

Idź do oryginalnego materiału