"Bestia ze Wschodu" domaga się ukarania USA i Izraela

21 godzin temu
- Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie istnieje już od dawna. W tej organizacji panują potrójne standardy - grzmiał Nikołaj Wałujew. W jednym z ostatnich wywiadów uderzył w działaczy MKOl, odnosząc się m.in. do ich reakcji na atak USA i Izraela na Iran. Dotknięci jego słowami poczuli się też Ukraińcy, o czym świadczy jeden z tamtejszych artykułów.
- Olimpijskie zawieszenie broni, zaproponowane przez Ukrainę? Bzdura. Olimpiady nie przeszkadzały w prowadzeniu wojen. Teraz Ukraińcom potrzebny jest oddech, aby ściągnąć cudzoziemców, uzupełnić wojska i kopać umocnienia, których za Dnieprem jest mało - mówił Nikołaj Wałujew po tym, jak nasi wschodni sąsiedzi zaproponowali Rosji zaprzestanie walk na czas trwania zimowych igrzysk olimpijskich 2026. Były mistrz świata w boksie w wadze ciężkiej nigdy nie ukrywał, iż popiera działania Władimira Putina i wypowiadał wiele kontrowersyjnych tez. Teraz znów dał o sobie znać.

REKLAMA







Zobacz wideo 85 procent mieszkańców uprawia sport



Nikołaj Wałujew uderza w MKOl. Żąda tylko jednego
W najnowszym wywiadzie dla vseprosport.ru Wałujew domagał się, by USA i Izrael zostały ukarane przez MKOl za napad na Iran. Po wybuchu wojny w Ukrainie tak właśnie organizacja postąpiła z Rosją, choć zdaniem byłego sportowca, w przypadku obywateli Władimira Putina, było to niesprawiedliwe. Przypomniał, iż sankcje zaczęły się już w momencie, gdy... "Krym powrócił do Rosji". Jak zauważył, Amerykanie już wielokrotnie uczestniczyli w wielu wojnach, ale nigdy MKOl ich za to nie karał.


- Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie istnieje już od dawna. (...) W tej organizacji panują potrójne standardy - zaczął wyraźnie zirytowany Wałujew. - Teraz MKOl deklaruje niezależność polityczną, a przecież jest zaangażowany politycznie i nakłada presję na wiele państw, w tym na nasz kraj. Musimy rozróżnić te dwie sytuacje [wojna w Ukrainie i wojna w Iranie, przyp. red.]. Nasza sytuacja sięga czasów powrotu Krymu do Federacji Rosyjskiej. Sankcje wobec Rosji zaczęły się właśnie tam. Stany Zjednoczone i Izrael po prostu otwarcie zaatakowały ten sam kraj - podkreślał.
Zobacz też: Szpilka zapowiada wielki powrót do KSW. Rywal wagi ciężkiej.
Ukraina wzburzona tym, co powiedział Wałujew. "Hipokrytyczna tyrada"
Te słowa mocno wzburzyły Ukraińców, w szczególności wzmianka o Krymie. "Wałujew wygłosił całkowicie hipokrytyczną tyradę. Dotyczyła ona wystosowanych przez MKOl rzekomo niesprawiedliwych sankcji wobec Rosji. Tak zwany deputowany Dumy Państwowej, który poparł atak na Ukrainę, nie widział powodu, by wykluczać Rosjan z międzynarodowej rywalizacji, ale zażądał ukarania Stanów Zjednoczonych i Izraela"- zaczęli dziennikarze obozrevatel.com. "Ten poplecznik dyktatorskiego reżimu Władimira Putina, żarliwy patriota-Z i wspólnik rosyjskich zbrodni przeciwko Ukrainie, dodał również, iż MKOl nałożył niesprawiedliwe sankcje na agresorów choćby po tym, jak 'Krym powrócił do Federacji Rosyjskiej'" - czytamy.



Wałujew był jednym z najbardziej utytułowanych bokserów w historii. Na ringu wyróżniał się przede wszystkim wzrostem, bo miał aż 213 cm. Od tego wziął się też jego przydomek: "Bestia ze Wschodu". Tylko dwa razy musiał uznać wyższość rywala, a aż 50 razy wygrywał. Raz walkę uznano za nieodbytą.
Idź do oryginalnego materiału