Bartosz Nowak trafił do GKS-u Katowice w lipcu 2024 roku. Piłkarz zamienił Raków Częstochowa na stolicę Śląska. W pierwszym sezonie zdobył dla GKS-u dwie bramki, ale prawdziwą furorę zrobił w obecnej kampanii, w której zdobył siedem bramek na boiskach ekstraklasy oraz pięć w Pucharze Polski. Do 12 trafień w tym sezonie piłkarz dołożył taką samą liczbę asyst.
REKLAMA
Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"
Urban powoła Nowaka? Piłkarz wyraża chęć gry
32-latek w rozmowie z portalem "pilkanozna.pl" wyraził swoją nadzieję na to, iż znajdzie uznanie w oczach selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana, który w piątek 20 marca ogłosi listę powołanych zawodników na zgrupowanie przed barażami o awans na mundial.
- jeżeli powołanie przyjdzie, to będę najszczęśliwszy na świecie. Czuję, iż mogę dać coś tej drużynie w tym momencie. jeżeli trener zdecyduje inaczej, to będę wspierał reprezentację sprzed telewizora i spędzę więcej czasu z rodziną - komentował Nowak.
Selekcjoner tonuje nastroje
Do sprawy potencjalnego powołania pomocnika zdążył odnieść się Jan Urban. Trener w rozmowie z "Goal.pl" studził nieco nastroje wokół zawodnika, jednocześnie podkreślając, iż obecny sezon jest w jego wykonaniu "znakomity". - Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, iż rozgrywa znakomity sezon. Znakomity. Natomiast jest to Ekstraklasa. Niczego nie umniejszam, ale wiadomo, iż nie jest to czołowa liga Europy. Pojawia się więc pytanie: czy piłkarz z Ekstraklasy od razu przełoży to na poziom kadry, na poziom międzynarodowy? I dalej: skoro mamy piłkarzy w kadrze z lepszych lig niż polska, to kogo wziąć? - przyznał selekcjoner.
63-latek w dalszej części rozmowy argumentował swoje zdanie tym, iż chciałby uniknąć sytuacji, w której powołany piłkarz "z automatu musi trafić na trybuny". Nie jest jednak wykluczone, iż zawodnik pokroju Nowaka przyda się - podobnie jak Oskar Pietuszewski, w meczu przeciwko Albanii, w którym pauzować będzie za żółte kartki Nicola Zalewski.
- Zawsze podkreślam: nie jestem zwolennikiem powoływania większej liczby graczy, bo niektórzy z automatu muszą potem trafić na trybuny. A tego nie lubię. Powoływać i wiedzieć, iż ten czy tamten piłkarz skończy na trybunach. To nie w moim stylu. Natomiast oczywiście, mamy jeszcze kilka dylematów, na dwóch-trzech pozycjach plus zawodnicy „z końcówki", czyli powiedzmy numery od 21 w górę. Wiadomo, iż w półfinale zabraknie Nicoli Zalewskiego, więc musimy się maksymalnie tymi wyborami zabezpieczyć - ocenił Urban.
Zgrupowanie reprezentacji Polski rozpocznie się 23 marca, zaledwie trzy dni po ogłoszeniu powołań do kadry przez Jana Urbana. Półfinałowe starcie z Albanią w barażach odbędzie się w czwartek 26 marca na PGE Narodowym w Warszawie. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:45.

2 godzin temu
















