Zbigniew Bartman znany jest z ciętego języka i kontrowersyjnych opinii. Kilka z nich wygłosił m.in. w podcaście Łukasza Kadziewicza "W cieniu sportu". Zasugerował m.in., iż to poziom sztabów szkoleniowych w TauronLidze jest powodem, dla których kluby nie są konkurencyjne w porównaniu z PlusLigą. Nie gryzł się wówczas w język. - No to teraz włożę kij w mrowisko. 90 proc. ludzi pracujących przy żeńskiej siatkówce, to odpady, które się nie załapały przy męskiej siatkówce. To są spadochroniarze - wypalił Bartman.
REKLAMA
Zobacz wideo TAURON Puchar Polski Kobiet 2026: PGE Budowlani Łódź triumfują w Elblągu. Alicja Grabka: Rywalizacja o najwyższe miejsca w lidze będzie teraz bardziej wyrównana
Jakub Bednaruk reaguje na słowa Zbigniewa Bartmana. "Nie powinny paść"
Słowa byłego siatkarza wywołały spore poruszenie w środowisku siatkówki. Wiele osób oburzył sposób, w jaki Bartman nazwał trenerów. Rozczarowany jego postawą był też Jakub Bednaruk. W najnowszym tekście "Okiem Diabła" dla Polsatu Sport odniósł się do słów 38-latka. "Z wieloma przemyśleniami mogę się ze Zbyszkiem zgodzić, ale niestety słowa, które były skierowane do trenerów z żeńskiej siatkówki, nigdy nie powinny paść. Koledzy trenerzy - nie jesteście odpadami, tylko ludźmi z pasją, którzy, aby podpisać pierwszy profesjonalny kontrakt, przez lata bardzo często próbowali wiązać koniec z końcem, aby było na chleb. Jestem z Wami" - podkreślał.
"Panowie Mistrzowie z 1974 i 1976 roku. Ode mnie dozgonny szacunek, bo kim my byśmy byli bez szacunku do starszych i bez pamiętania o historii? Jaki my dajemy przykład naszym dzieciom, wyśmiewając starszych? Tak po prostu nie wolno" - apelował Bednaruk do Bartmana i innych.
Bednaruk wątpił w Bartmana? Jest odpowiedź
- Mówisz, iż zaczął wylewać się hejt [kiedy objąłem ŁKS Commercecon Łódź, przyp. red.]. Pierwsze głosy od "piewców polsatowskich" od twojego kolegi Bednaruka. "Jak, bez doświadczenia?!". A czy krzyczeli, jak Stephan Antiga brał reprezentację Polski bez doświadczenia? Ktoś podniósł taki argument? Nie, bo "kolega Antiga", bo to, bo tamto. Między innymi dlatego to wziąłem. Żeby niedowiarkom udowodnić, iż to nie fizyka kwantowa - mówił Bartman w podcaście "W cieniu sportu".
Zobacz też: Nieprawdopodobne sceny w hicie PlusLigi. Chaos to mało powiedziane.
Do tych zarzutów również odniósł się ekspert Polsatu Sport. "Nie mam żadnego żalu ani problemu za słowa skierowane do mnie. Cieszę się nawet, iż Zbyszek śledzi wszystkie moje wypowiedzi" - pisał żartobliwie. Dodał jednak, iż nie zgadza się z opinią Bartmana. Jego zdaniem nie może on porównywać się do Antigi. "To są przykłady zawodników, którzy byli szanowani w każdej szatni i osobowościami, które łączą, a nie dzielą. o ile grasz świetnie na cymbałach w orkiestrze, nie oznacza, iż wiesz, jak się dyryguje. (...) Jestem pewny, iż żaden nie przyjąłby oferty koordynatora w ŁKS, aby później wyrzucić pierwszego trenera, bo pewnych zasad trzeba się w tym fachu trzymać" - podkreślał.
Bartman pozostaje związany z siatkówką. Po zakończeniu kariery próbował też sił we freak fightach. Stoczył trzy walki dla federacji Clout MMA i wszystkie wygrał. Pokonał Tomasza Hajtę, Błażeja Augustyna i Adama Josefa.

2 godzin temu














