Co za historia! 4 polskie kluby w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

1 dzień temu
Asseco Resovia w ćwierćfinale siatkarskiej Ligi Mistrzów! Siatkarze Massimo Bottiego pokonali przed tygodniem belgijski Knack Roeselare 3:0 i w czwartkowym rewanżu musieli już tylko dopełnić formalności. By awansować, musieli wygrać zaledwie dwa sety i już po trzech partiach dopięli swego. Ostatecznie zwyciężyli 3:1. Dzięki temu w najlepszej ósemce Ligi Mistrzów zobaczymy aż cztery polskie kluby.
Cztery polskie kluby zagrają w ćwierćfinale bieżącej edycji Ligi Mistrzów siatkarzy! Już po fazie grupowej przepustkę do tej rundy zapewniły sobie Bogdanka LUK Lublin i Aluron CMC Warta Zawiercie. Z kolei w środę w dramatycznych okolicznościach wywalczyli ją sobie siatkarze Projektu Warszawa. Stołeczna drużyna odrobiła straty z pierwszego meczu 1/8 finału. Wygrała na wyjeździe z włoskim Itasem Trentino 3:2, a później pokonała ją w dodatkowym, złotym secie. W czwartek zacne grono uzupełniła Asseco Resovia. Rzeszowianie mieli nieco łatwiejsze zadanie.


REKLAMA


Zobacz wideo JSW Jastrzębski Węgiel tez chce grać w play-off PlusLigi. Kaczmarek: Jesteśmy stworzeni, żeby grać i wygrywać


Resovia wykonała zadanie. Oddała tylko jeden set
W pierwszym starciu z belgijskim Knack Roeselare zwyciężyli przed własną publicznością 3:0. W rewanżu wystarczyły im więc dwa wygrane sety. Wyjazdowe spotkanie rozpoczęło się dla nich bardzo dobrze. Od samego początku dominowali i sukcesywnie budowali przewagę. W pewnym momencie prowadzili już 9:15. Wtedy gospodarze przy zagrywce Basila Dermaux zdobyli trzy punkty z rzędu, a chwilę później zmniejszyli straty do jednego punktu (15:16). Znakomitym serwisem popisał się wtedy Oskar Espeland. W końcu doprowadzili do remisu 19:19. Na szczęście w końcówce siatkarze Massimo Bottiego nie dali za wygraną. Dzięki świetnej postawie Artura Szalpuka i Karola Butryna zwyciężyli 23:25, a piłkę setową mocnym atakiem wykończył ten drugi.


Resovia, by awansować, potrzebowała jeszcze jednego wygranego seta. Niestety nie udało jej się tego rozstrzygnąć w kolejnej odsłonie. Belgowie praktycznie przez całą partię utrzymywali delikatną przewagę. Pomogły im w tym kolejne fantastyczne zagrywki Dermaux i Espelanda. Mimo kapitalnej postawy Lacine'a Luatiego, który sam zdobył w tym secie sześć punktów, Resovia przegrała 25:22, o czym przesądził atak Espelanda.
Czwarty polski klub w ćwierćfinale LM! Nie czekali do końca meczu
Dla Resovii był to sygnał ostrzegawczy, którego nie zlekceważyła. W trzecim secie wyglądała już znacznie lepiej. Punktową zagrywką popisał się Szalpuk, a Butryn i Luati korzystali z kontr. Dzięki temu niedługo zrobiło się 8:14. Knack co prawda zmniejszył różnicę do dwóch oczek po zagrywce Lennera Van Elsena (13:15), ale goście znów odskoczyli, w czym pomogła dobra gra blokiem. Już przy stanie 16:24 piłki setowe zapewnił Resovii Denny Demyanenko. Wykorzystali już drugą. Punkt na wagę wygranej 17:25 zdobył Yacine Louati. Przy okazji zapewnił polskiej ekipie grę w ćwierćfinale.


Choć kwestia awansu była już rozstrzygnięta, mecz jeszcze się nie skończył. W czwartej odsłonie trener Botti zdecydował się na kilka zmian. Mimo to Rzeszowianie nie spuścili z tonu. W ataku imponował wprowadzony z ławki Lukas Vasina, który doskonale zastąpił Karola Butryna. Gra długo toczyła się niemal punkt za punkt. Dopiero przy stanie 15:18 Resovia nieco odskoczyła. W końcówce doskonały serwis dołożył zaś Jakub Bucki. Ostatecznie partia skończyła się wynikiem 21:25, a cały mecz 23:25, 25:22, 17:25, 21:25. MVP spotkania został wybrany Yacine Louati. Kolejny rywalem Resovii będzie turecki Ziraat Bankasi Ankara.
Idź do oryginalnego materiału