Nie wszystko układało się po myśli reprezentacji Polski w starciu z Belgią w Gliwicach, ale gdy biało-czerwoni znaleźli się nad przepaścią, na pierwszy plan wysunął się on - Bartłomiej Bołądź. Atakujący kadry Nikoli Grbicia był jednym z głównych architektów spektakularnego powrotu Polaków z 0:2 i zakończył mecz z dorobkiem 24 punktów.