
Wymowne słowa Polaka na temat kolejnego rywala w UFC. Iwo Baraniewski zdaje się, iż rzucił delikatne światło na to, z kim teraz zawalczy.
Iwo Baraniewski wrócił już do Polski po swoim kolejnym występie w UFC, który tym razem miał miejsce w Londynie. Była to jego druga walka dla największej organizacji MMA na świecie i jednocześnie kolejna wykorzystana szansa, bowiem „Rudy” potwierdził, iż ogromny hype, który mu towarzyszy od pierwszorzędnego debiutu, nie jest przypadkowy.
Otóż w starciu z byłym zawodnikiem kategorii ciężkiej, czyli z Austenem Lanem Polak zaprezentował się naprawdę znakomicie, nie pozostawiając złudzeń co do tego, kto jest lepszy. Od pierwszych sekund narzucił on swoje tempo – był dynamiczny, a przede wszystkim niezwykle skuteczny. Pojedynek nie trwał długo, bowiem Baraniewski gwałtownie znalazł drogę do zwycięstwa i zakończył walkę przed czasem, ponownie robiąc ogromne wrażenie zarówno na kibicach, jak i obserwatorach, a przede wszystkim samym Austenie, który trafił do krainy Morfeusza.
ZOBACZ TAKŻE: Eddie Hall wraca do walk. Wiemy, kiedy zawalczy pogromca Pudziana
Dwa występy, dwa efektowne triumfy i rosnące zainteresowanie wokół jego osoby sprawiają, iż coraz częściej mówi się o nim jako o jednym z najciekawszych młodych zawodników nie tylko w swojej kategorii wagowej, ale w całej organizacji. Co ważne, Baraniewski w tym wszystkim nie wygląda na kogoś, kto odczuwa presję – wręcz przeciwnie, sprawia wrażenie, iż świetnie odnajduje się na dużej scenie.
Baraniewski zabrał głos ws. kolejnego rywala
Jeszcze bardziej zaskakujące jest jednak to, co wydarzyło się już po jego powrocie do kraju. Otóż okazało się – pierwszy poinformował o tym jego menadżer – iż Iwo zna już szczegóły swojego kolejnego występu. To sytuacja dość nietypowa, biorąc pod uwagę, iż od jego ostatniej walki minęło zaledwie kilka dni. Oznacza to oczywiście to, iż organizacja ma wobec niego konkretne plany i chce wykorzystać jego rozpęd oraz rosnącą popularność, co jest fenomenalną informacją dla polskich kibiców.
Baraniewski ostatnio udzielił wywiadu „myMMA”, jednakże nie ujawnił w nim nazwiska przeciwnika. Z jego wypowiedzi można jednak wywnioskować, iż raczej nie będzie to rywal z rankingu. Skąd takie przypuszczenie? Otóż tak odpowiedział polski zawodnik na to, czy należy mu się już walka z kimś z czołowej 15-stki dywizji półciężkiej:
Mam jeszcze na to, żeby łapać rankingowych zawodników… A może to będzie rankingowy zawodnik? Tego nie wiem.
– rzucił ze śmiechem.
Zdaje się więc, iż raczej nie będzie to ktoś z czołówki, natomiast nie powinno to budzić żadnych obaw. „Rudy” wciąż jest na początku swojej drogi w UFC, a jego rozwój powinien przebiegać stopniowo i bez zbędnego pośpiechu. Najlepsze w tym wszystkim jest to, iż sam zainteresowany doskonale zdaje sobie z tego sprawę:
Jest jeszcze na to czas. Jestem młody jak na tę kategorię i nigdzie mi się nie spieszy, żeby rzucać się na głęboką wodę, tylko mogę stopniowo do tego dojść.
– powiedział Iwo Baraniewski w wywiadzie dla „myMMA”.
ZOBACZ TAKŻE: Polacy wygrali walki na gołe pięści w Rumunii. Sianos i Parobiec bezlitośni
Co ciekawe, w trakcie tej rozmowy Iwo zdecydował się na wygłoszenie bardzo ciekawych słów na temat swojej przyszłości, planów co do niej w związku z MMA, więcej na ten temat —> tutaj.

16 godzin temu














