Asystent Urbana mówi wprost. Nie chcieli za dużo nowych

1 godzina temu
- Chcieliśmy, aby nie było za dużo nowych osób w tej reprezentacji - stwierdził bez owijania w bawełnę Jacek Magiera. W ten sposób asystent Jana Urbana odniósł się do krytyki, jaka zaczęła pojawiać się po ogłoszeniu powołań na marcowe mecze reprezentacji Polski. Przy okazji ujawnił, dlaczego selekcjoner po raz kolejny zrezygnował z Sebastiana Walukiewicza. Powód może zadziwiać.
Reprezentacja Polski już za niespełna tydzień rozegra półfinał baraży o awans na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku. W piątek poznaliśmy za to listę zawodników, których będzie miał do dyspozycji trener Jan Urban. Wybory selekcjonera wzbudziły jednak pewne kontrowersje. Odniósł się już do nich asystent Urbana - Jacek Magiera.

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie



To dlatego Urban nie powołał więcej debiutantów. Magiera tłumaczy
Chodzi przede wszystkim o brak nowych twarzy. Selekcjoner pominął kilku młodych graczy - jak Kacper Potulski - czy wyróżniających się ligowców m.in. Bartosza Nowaka i Karola Czubaka. W kadrze znajdą się za to zawodnicy, który mają doświadczenie w kadrze, ale ostatnio nie prezentowali zbyt dobrej formy (np. Bartosz Bereszyński). Dlaczego tak się stało? - Postawiliśmy jako sztab na sprawdzonych zawodników. Wiedzieliśmy, iż chcemy, aby była jak największa powtarzalność, jeżeli chodzi o poszczególne pozycje. Chcieliśmy, aby nie było za dużo nowych osób w tej reprezentacji ze względu na to, iż czasu do tego pierwszego meczu z Albanią będzie niewiele. Te wszystkie rzeczy, które robiliśmy we wrześniu, październiku i listopadzie, chcielibyśmy powielać - tłumaczył Magiera w wywiadzie dla kanału Meczyki.


Na liście powołanych znalazło się miejsce dla zaledwie jednego debiutanta - Oskara Pietuszewskiego z FC Porto. - Ranking był cały czas gdzieś tam zmieniany. Kilku zawodników, którzy byli wcześniej na zgrupowaniach, wróciło. Jest także jeden debiutant - tak iż ta nowa twarz też się pojawi w reprezentacji - dodał szkoleniowiec.
Walukiewicz znów pominięty. Kuriozalny powód. "Nie odebrał telefonu"
W kontekście Pietuszewskiego nie mogło oczywiście zabraknąć pytania, czy ma szansę, aby faktycznie już na tym zgrupowaniu wystąpić w narodowych barwach. - Ma szanse jak każdy inny piłkarz, aby w pierwszym składzie zagrać. Nie zamykamy się na to. Będziemy patrzeć na bezpośrednie przygotowanie do meczu, jak będzie prezentował się na treningach i dużo na ten temat rozmawiać - zapewniał Magiera.


Pod koniec wywiadu pojawił się też dość zaskakujący wątek. Chodzi o absencję Sebastiana Walukiewicza. Obrońca Sassuolo ani razu nie przyjechał na zgrupowanie za kadencji Jana Urbana. W mediach zaczęły krążyć pogłoski, iż powód jest dość osobliwy. Otóż przed wrześniowymi meczami piłkarz nie odebrał telefonu od trenera. Magiera de facto potwierdził tę wersję. - Nie odebrał telefonu i nie oddzwonił do selekcjonera, także dla mnie na dzisiaj nie ma tematu. Zobaczymy, co zrobi z tym Sebastian. Być może oddzwoni i wytłumaczy, dlaczego tak się wydarzyło w tamtym roku - uciął.



Mecz Polska - Albania w ramach półfinału baraży odbędzie się 26 marca w Warszawie o godz. 20:45. jeżeli nasza drużyna wygra, 31 marca zagra w finale na wyjeździe ze Szwecją lub Ukrainą.
Idź do oryginalnego materiału