Antonelli jeszcze bliżej tytułu po kolejnej wygranej

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Antonelli jeszcze bliżej tytułu po kolejnej wygranej


Kimi Antonelli odniósł dziewiąte zwycięstwo w okresie 2026 Formuły 1, triumfując w Grand Prix Stanów Zjednoczonych na Circuit of The Americas. Kierowca Mercedesa kontrolował przebieg wyścigu w Austin i finiszował 13,078 sekundy przed Charlesem Leclerkiem. Podium uzupełnił Max Verstappen.

Antonelli ruszał pole position i utrzymał prowadzenie po starcie. Leclerc początkowo wyprzedził Verstappena, ale kierowca Red Bulla gwałtownie odzyskał drugie miejsce. Krótki okres neutralizacji nie wpłynął znacząco na sytuację na czele stawki. Po dziesięciu okrążeniach Włoch miał już blisko trzy sekundy przewagi.

Mercedes postawił na przedłużenie pierwszego przejazdu na pośrednich oponach. Verstappen jako jeden z pierwszych kierowców z czołówki zjechał do boksów, robiąc to na 14. okrążeniu. Holender założył miękkie opony i rozpoczął przebijanie się przez stawkę. niedługo na zmianę ogumienia zdecydowali się również Lewis Hamilton, Leclerc i Oscar Piastri, a okrążenie później do alei serwisowej zjechał Lando Norris.

Antonelli pozostał na torze znacznie dłużej. Gdy Verstappen awansował w klasyfikacji, wyprzedzając między innymi George’a Russella, Mercedes konsekwentnie realizował swoją strategię. Antonelli zaliczył jedyny pit stop pod koniec 24. okrążenia, przechodząc na twarde opony. Powrócił na tor na czwartej pozycji, ale dzięki dłuższemu pierwszemu przejazdowi znalazł się w korzystnym położeniu.

Problemy nie ominęły Red Bulla. Isack Hadjar zgłaszał trudności z reakcją przepustnicy, a Verstappen narzekał na zachowanie samochodu i miał wątpliwości dotyczące przedniego skrzydła. Holender zdecydował się na drugi postój, co skomplikowało jego walkę o zwycięstwo. Antonelli tymczasem odrabiał straty wynikające z pit stopu i po wyprzedzeniu Leclerca ponownie objął prowadzenie.

Na 20 okrążeń przed metą Antonelli prowadził przed Leclerkiem i Hamiltonem. Kierowca Mercedesa zablokował koła w 12. zakręcie po napiętej sytuacji z dublowanym Carlosem Sainzem Jr., ale nie stracił kontroli nad wyścigiem. Jego przewaga pozostawała wystarczająco duża, by nie musiał podejmować nadmiernego ryzyka.

W końcowej fazie rywalizacji najwięcej działo się za plecami lidera. Kolejne postoje Ferrari pozwoliły Norrisowi i Verstappenowi awansować na pozycje premiowane podium. McLaren zdecydował się pozostawić Brytyjczyka na torze na twardym ogumieniu, licząc na utrzymanie miejsca przed atakującym Holendrem.

Verstappen gwałtownie jednak zniwelował stratę i na początku 47. okrążenia wyprzedził Norrisa. Do walki włączył się również Leclerc, który najpierw uporał się z kierowcą McLarena, a następnie wyprzedził Verstappena, zapewniając sobie drugie miejsce. Hamilton także znalazł sposób na Norrisa, kończąc wyścig na czwartej pozycji. Brytyjczyk z McLarena musiał zadowolić się piątą lokatą, gdy jego opony traciły już skuteczność.

Wyścig przerwała jeszcze druga wirtualna neutralizacja. Powodem było zatrzymanie Cadillaca Valtteriego Bottasa, którego samochód trzeba było usunąć z toru. Przewaga Antonellego była jednak na tyle duża, iż wznowienie rywalizacji nie zagroziło jego zwycięstwu.

Włoch odniósł dziewiąte zwycięstwo w tegorocznych mistrzostwach i powiększył swoje prowadzenie w mistrzostwach do 123 punktów przy 125 pozostałych do zdobycia. Leclerc stracił do zwycięzcy 13,078 sekundy, a Verstappen zakończył rywalizację 17,485 sekundy za triumfatorem. Hamilton był czwarty, a Norris piąty.

Szóste miejsce zajął Hadjar, który utrzymał się przed Piastrim. Australijczyk finiszował siódmy, natomiast Russell, mimo pięciosekundowej kary za opuszczenie toru i uzyskanie w ten sposób przewagi, zdołał wywalczyć ósme miejsce. Czołową dziesiątkę uzupełnili Liam Lawson i Pierre Gasly.

Grand Prix Stanów Zjednoczonych przyniosło również sporo incydentów w dalszej części stawki. Russell otrzymał karę po kontakcie z Piastrim, gdy obaj walczyli o pozycję. McLaren polecił następnie Piastriemu przepuścić Norrisa, aby ten mógł spróbować wyprzedzić kierowcę Mercedesa.

Podobną decyzję podjął Haas. Oliver Bearman został poproszony o przepuszczenie Estebana Ocona, ponieważ zgłaszał nietypowe zachowanie samochodu. Zespół chciał w ten sposób zwiększyć szanse na zdobycie punktów w swoim domowym wyścigu. Brytyjczyk otrzymał jednak później karę 10 sekund, a następnie wycofał się z rywalizacji z powodu uszkodzeń samochodu.

Ocon ukończył wyścig na 14. miejscu, a Haas nie zdobył punktów. Przed Francuzem znaleźli się między innymi Nico Hülkenberg, Arvid Lindblad i Gabriel Bortoleto, którzy zajęli odpowiednio 11., 12. i 13. pozycję.

Do mety nie dojechali również Bottas i Franco Colapinto. Pozostali sklasyfikowani kierowcy zamknęli stawkę za punktowaną dziesiątką, a Sergio Pérez ukończył domowy wyścig Cadillaca na 19. miejscu.

Na kolejny wyścig nie trzeba będzie długo czekać. Grand Prix Meksyku odbędzie się już w tym tygodniu.

Idź do oryginalnego materiału