41 okrążeń udało się przejechać w Grand Prix Chin obu bolidom Astona Martina. Przyczyną wycofania się Fernando Alonso nie był problem techniczny. A przynajmniej nie bezpośrednim.
Aston Martin przystępował do rywalizacji w Szanghaju jak do kolejnych testów swojego opóźnionego auta. Biorąc pod uwagę mało części zapasowych silnika, trudno było spodziewać się, iż bolidy ekipy dojadą do mety.
Dopóki jechali, Lance Stroll i Fernando Alonso nie byli na ostatnich pozycjach. Stroll gwałtownie jednak odpadł z rywalizacji. Na 9. okrążeniu zjechał na pobocze 1. zakrętu.
“Samochód po prostu się wyłączył gdy zjeżdżałem w 1. zakręt. Musimy się temu przyjrzeć, ale podejrzewamy problemu związanego z baterią. Ogólnie przejechaliśmy więcej okrążeń w ten weekend i dowiedzieliśmy się więcej o samochodzie i silniku więc to pozytywy, jakie stąd wywozimy. Przed nami mnóstwo pracy w wielu aspektach i musimy naciskać. To nie jest łatwy czas dla zespołu, ale pracujemy razem. Wiemy, iż jest mnóstwo potencjału do odblokowania” – mówi Lance Stroll.
23 okrążenia więcej przejechał Fernando Alonso. W jego przypadku poddało się jednak ciało, a nie maszyna. Wibracje w bolidzie Astona Martina okazały się zbyt duże.
“Mieliśmy sporo frajdy na starcie i wygląda na to, iż jest to nasz mocny punkt. Udało nam się przebić na 10. miejsce. Niestety, około 20 okrążenia zacząłem mieć duże problemy z wibracjami. Traciłem czucie w rękach i nogach. A iż byliśmy już okrążenie za wszystkimi, zdecydowaliśmy się wycofać auto. Wibracje były dziś gorsze niż w poprzednie dni weekendu więc musimy sprawdzić, dlaczego tak było i naprawić wszystko. Kolejny sprawdzian za 2 tygodnie w Japonii” – powiedział Fernando Alonso.
Nagrania pokazują, jak Hiszpan zdejmował ręce z kierownicy i próbował rozluźniać mięśnie na prostych:
Alonso had to let go of the steering wheel on the straight because of the vibrationspic.twitter.com/iqpHL8RTI0
— Holiness (@F1BigData) March 15, 2026

1 godzina temu













