Powrócił w wielkim stylu. Będzie ważnym punktem beniaminka?

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Gdy rozpoczynał swoją karierę wróżono mu świetlaną przyszłość. Starty w Stelmet Falubazie miały być początkiem jego wspinania się na szczyt. Niestety żużel ma to do siebie, iż wymaga wiele od zawodników i nie wybacza błędów. Potwierdzeniem tych słów jest bez wątpienia sezon 2024, który spędził w barwach Wybrzeża Gdańsk. Były to jednocześnie jego pierwsze rozgrywki jako senior co w wielu przypadkach jest dużym skokiem na głęboką wodę dla większości żużlowców.

Nie inaczej było w przypadku Tondera, który w pierwszym swoim sezonie w tej roli zanotował duży regres. Spędził go, jak już wspomnieliśmy, w barwach Wybrzeża Gdańsk i z pewnością nie będzie dobrze wspominał tego okresu. Odjechał jedynie osiem spotkań w których zanotował średnią w wysokości 1.148. To spowodowało, iż zupełnie przespał sezon 2025 nie mogąc znaleźć zatrudnienia w żadnym polskim zespole.

Kibice i eksperci słusznie więc zakładali, iż jego kariera może niedługo się zakończyć. On jednak miał plan, który konsekwentnie realizował. Najpierw zapewnił sobie licencję na sezon 2026 a później podpisał kontrakt z beniaminkiem Krajowej Ligi Żużlowej – Śląskiem Świętochłowice. Miała być to dla niego szansa na udowodnienie swojej wartości i regularną jazdę. Jak do tej pory wykorzystuje tę okazję do maksimum.

W pierwszym, inauguracyjnym, spotkaniu KLŻ zaprezentował się z bardzo dobrej strony zdobywając jedenaście punktów w pięciu startach. Był więc liderem ekipy ze „Skałki” i dał jednocześnie jasny sygnał, iż wciąż nie powiedział ostatniego słowa. Występ ten rozpalił oczekiwania kibiców i zarządu, który mocno liczy na wychowanka Stelmet Falubazu. Jego punkty będą najważniejsze w kontekście walki o sprawienie dobrego wrażenia przez ekipę Śląska.

Choć to dopiero pierwszy mecz to już teraz pojawiają się pytanie – czy Tondera stać na regularną jazdę popartą punktami? Na razie udowadnia, iż są na to duże szanse. Ba, może on choćby zostać liderem odradzającego się ośrodka. To jednocześnie dałoby mu duży wpis do CV w kontekście dalszej kariery. Czy stać go na utrzymanie tak wysokiej formy? Czas pokaże.

Idź do oryginalnego materiału