F1: Max Verstappen wystartuje w Le Mans 24h? Tego chce jego pracodawca

2 godzin temu

Ford dołączy do najwyższej klasy Mistrzostw Świata Długodystansowych – FIA WEC – już w 2027 roku. Oznacza to również udział w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Ten wyścig od dawna znajduje się na „liście życzeń” Maxa Verstappena. A dzięki partnerstwu Red Bull Racing i Forda w F1, Holender ma duże szanse na to, aby zrealizować ten cel.

Spis treści

  • Ford dołączy do najwyższej klasy Hypercar w FIA WEC już w 2027 roku
  • Tegoroczna edycja Le Mans 24h zaplanowana jest na 10 – 14 czerwca
  • Już w ten weekend Max Verstappen zamieni F1 na 24h Nurburgring

Verstappen zamieni F1 na WEC?

fot. ADAC

Dyrektor Ford Performance, Mark Rushbrook, w wywiadzie udzielonym portalowi motorsport.com ujawnił, iż marka prowadzi regularne rozmowy z Verstappenem. Chodzi oczywiście o zwiększenie jego aktywności na torach wyścigowych poza F1 – a dokładnie w najwyższej klasie Hypercar. Holender już w najbliższy weekend zadebiutuje w 24h Nurburgring, co może być pierwszym krokiem do regularnej „przesiadki”, np. do FIA WEC.

Ford, główny partner zespołu Red Bull Racing w F1, dołączy do najwyższej klasy Hypercar już w przyszłym roku. FIA WEC nie narzeka na brak zespołów – już w tym sezonie w Hypercarach ściga się aż 9 producentów. W 2027 r. dołączy do nich McLaren i Ford. Dlatego też, jeżeli kalendarz na to pozwoli, Verstappen może zadebiutować w Le Mans 24h już za 12 miesięcy.

Były kierowca F1, Logan Sargeant, w tej chwili ściga się dla Forda w WEC w klasie LMGT3. Od przyszłego roku będzie zasiadał jednak za kierownicą Hypercara, którego testy na torach wyścigowych na całym świecie mają zacząć się jeszcze w tym roku. Amerykanin ma nadzieję, iż Verstappen faktycznie dołączy do ekipy FIA WEC.

fot. Sam Bloxham / LAT Images / Pirelli Media

Nie tylko czysta szybkość

Podczas 2. rundy FIA WEC – 6h of Spa-Francorchamps, Sargeant udzielił wywiadu portalowi motorsport.com. Przyznał, iż z chęcią powitałby Verstappena jako przyszłego partnera zespołowego. Według niego korzyści wykraczają daleko poza posiadanie szybkiego kolegi z zespołu, który może też znacznie pomóc zespołowi w rozwoju.

Logan Sargeant: – Cóż, jeżeli on będzie jeździł, mam nadzieję, iż będzie to robił w moim samochodzie! Moim zdaniem Max jest najlepszy. Więc gdybym mógł dzielić z nim samochód, byłby to ogromny przywilej i ogromna korzyść. To najszybszy kierowca na świecie. Najprawdopodobniej skopałby wszystkim tyłki. Ma ogromne doświadczenie w Formule 1. Dla niego to po prostu jak plug and play – od kogoś takiego można się wiele nauczyć. Nie zdobywa się czterech mistrzowskich tytułów bez jego szybkości. Widać to, choćby gdy nie jedzie najlepszym samochodem. Nie można tego powiedzieć o każdym.

Idź do oryginalnego materiału