Ależ sensacja na igrzyskach! Giganci "wylecieli" z konkursu w Predazzo

2 godzin temu
Nieprawdopodobna sensacja miała miejsce podczas pierwszej serii konkursu skoków narciarskich na dużej skoczni w Predazzo. Poza czołową trzydziestką znaleźli się Timi Zajc, Marius Lindvik i Stefan Kraft. Ostatnią dwójkę przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi Mediolan-Cortina 2026 w ciemno stawiano w roli kandydatów do medali. Tymczasem w sobotę choćby nie wystąpią w serii finałowej. Z zawodami pożegnał się też Daniel Tschofenig. Austriak został zdyskwalifikowany.
Konkurs indywidualny na skoczni dużej w Predazzo rozpoczął się w sobotę 14 lutego o godz. 18:45. Wśród kandydatów do podium wymieniano lidera Pucharu Świata Domena Prevca, brązowego medalistę ze skoczni normalnej Rena Nikaido czy srebrnego medalistę Kacpra Tomasiaka. Chrapkę na medal mieli także Stefan Kraft czy Marius Lindvik.


REKLAMA


Zobacz wideo Kacper Tomasiak – cała prawda o wicemistrzu olimpijskim


Giganci skoków poza drugą serią. Co zrobili Kraft i Lindvik? Tschofenig zdyskwalifikowany
Wiatr wiał z tyłu skoczni, ale zawodnicy startowali z dość wysokiej, 17. platformy startowej. To sprawiło, iż sensacyjny skok na odległość 140,5 metra oddał Kazach Ilia Mizernych. W drugiej serii znaleźli się także Sandro Hauswirth, Vilho Palosaari czy Kevin Bickner. Niespodziewanie jednak z szansami na awans pożegnali się giganci tego sportu.


Najpierw fatalną próbę zaliczył Timi Zajc, który wylądował na 123. metrze. I o ile po nierównym Słoweńcu można było spodziewać się, iż może nie wejść do drugiej serii, o tyle to, co stało się później, jest wręcz niewytłumaczalne. Marius Lindvik, który w serii próbnej zajął 15. miejsce, wylądował w dokładnie tym samym miejscu co Zajc. Ich los podzielił Stefan Kraft, który skoczył tylko 121,5 metra. Austriak tym samym marzenia o złotym medalu olimpijskim, którego brakuje mu do skompletowania skokowego szlema, musi odłożyć na przynajmniej cztery kolejne lata. Cała trójka "wyleciała" z konkursu olimpijskiego już po pierwszej serii.
Z zawodami pożegnał się też Daniel Tschofenig. Austriak został zdyskwalifikowany za nieprzepisowe - za duże - buty.


W serii finałowej zobaczymy trzech reprezentantów Polski - 20. miejsce zajmuje Kamil Stoch, 13. jest Paweł Wąsek, a o kolejny medal bić będzie się zajmujący 4. lokatę Kacper Tomasiak. 19-latek traci 3,2 punktu do Kristoffera Eriksena Sundala. Liderem jest Ren Nikaido, a na drugiej pozycji plasuje się Domen Prevc. Relację tekstową na żywo można śledzić na portalu Sport.pl.


Zobacz też: Wszyscy czekali na medal Żurka! Aż trudno uwierzyć
Idź do oryginalnego materiału