Ależ oceny Zalewskiego! Tak zagrał w historycznym meczu

2 godzin temu
- Imponujący występ - tak włoskie media podsumowały grę Nicoli Zalewskiego. Polak pokazał się ze świetnej strony, a jego Atalanta Bergamo pokonała Borussię Dortmund 4:1 i awansowała do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Dziennikarze podkreślali, iż nasz reprezentant był bardzo aktywny i kilka brakowało, by zdobył bramkę. Jakie noty ostatecznie mu przyznano?
Nicola Zalewski ze znakomitej strony pokazał się w środowym meczu Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. W pierwszej połowie dwukrotnie był bliski strzelenia gola dla Atalanty, ale w obu przypadkach zatrzymał go bramkarz Gregor Kobel. Polski skrzydłowy miał za to udział przy bramce na 1:0. Zapoczątkował akcję, po której do siatki trafił Giancluca Scamacca. Poza tym 24-latek ciężko pracował na boisku i mocno przyczynił się do odrobienia dwubrakowej straty z pierwszego meczu. Atalanta w dramatycznych okolicznościach wygrała 4:1 i awansowała do 1/8 finału. A jak występ Zalewskiego oceniły włoskie media?

REKLAMA







Zobacz wideo Tomasiak faworytem do złota. Szaleństwo w Polsce na jego punkcie



Włosi docenili to, co zrobił Zalewski. "Imponujący"
W przeważającej mierze były to recenzje pozytywne. Portal Virgilio.it dał mu notę 7 - najwyższą w całym meczu. - Imponujący występ: niemal gol i efektowne podanie prostopadłe do Bernasconiego, który później posyła piłkę na Scamaccę, a ten prosto do bramki. Chciał strzelić gola, ale Kobel wybronił jego strzały - mogliśmy przeczytać. Z kolei stacja Sky Sports oceniła go choćby na 7,5. Ograniczyła się jednak tylko do oceny liczbowej.


Równie wysoko ocenił go portal CalcioAtalanta. - Miał pierwszą szansę w meczu, próbując zaskoczyć Kobela strzałem po przekątnej. To samo wydarzyło się kilka minut później, ale ponownie obronił bramkarz - odnotowano.
Włosi mówią jednym głosem. Wysokie noty dla Zalewskiego
Tak szczodry nie był włoski Eurosport, który wystawił Zalewskiego tylko 6,5. - Równie energiczny, co chimeryczny. Przeplata dobre dryblingi, które uwalniają go od krycia, z narzekaniami do sędziego, których z pewnością dało się uniknąć. Dwa z jego strzałów, z tego samego narożnika pola karnego, kończą się dwiema świetnymi interwencjami Gregora Kobela - uzasadniono.


Na siódemkę Zalewski zasłużył również zdaniem redakcji goal.com oraz calcionews24.com. W obu przypadkach nie zamieszczono krótkiej recenzji. W sumie nasz kadrowicz spędził na murawie 84. minuty. W końcówce zmienił go Kameldeen Sulemana.
Idź do oryginalnego materiału