Alarm za plecami Świątek w rankingu WTA!

2 godzin temu
Iga Świątek z pewnością nie jest zadowolona, patrząc na najnowszy ranking WTA. Zaniepokojenie mogą czuć również jej kibice. Sytuacja Polki po turnieju w Dosze mocno się skomplikowała, a po imprezie w Dubaju, z której się wycofała, może być jeszcze gorsza. Ba, może stracić choćby pozycję. Wszystko w rękach rywalki. Tak wygląda najnowszy ranking WTA.
"To zawsze jest przyjemność tu występować. Doceniam atmosferę i wsparcie od kibiców. Nie mogę się doczekać powrotu za rok!" - pisała Iga Świątek na Instagramie. Tak podziękowała za te kilka dni spędzonych w Dosze. W tym turnieju triumfowała w latach 2022-2024. W tym roku powtórzyć sukcesu się jednak nie udało. Ba, odpadła już w ćwierćfinale, zaskakująco ulegając Marii Sakkari. To mocno skomplikowało jej sytuację w rankingu WTA.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Iga Świątek w potrzasku. Już nic nie zależy od niej
Świątek już od połowy 2025 roku znajduje się na pozycji wiceliderki. Piekielnie trudno jest jej jednak zniwelować stratę do Aryny Sabalenki. W ostatnim tygodniu miała szansę, ale znów musiała obejść się smakiem. Traci w tej chwili 3067 punktów.
Ba, zaczęła drżeć o własną pozycję. Już za kilka dni może ją stracić. A to konsekwencja nie tylko rosnącej formy Jeleny Rybakiny - wygrała Australian Open, a w Katarze dotarła do ćwierćfinału - ale i decyzji o wycofaniu się z WTA 1000 w Dubaju, gdzie w poprzednim sezonie zameldowała się w 1/4 finału. W tej sytuacji jej los jest już tylko w rękach Kazaszki. Ta wystartuje w nadchodzącym turnieju. Wystarczy jej półfinał (zyska 390 punktów), by wyprzedzić Świątek - wówczas będzie na drugiej lokacie z przewagą 110 punktów.


"Przewaga może być jeszcze większa w przypadku udziału w finale lub końcowego triumfu. Wtedy triumfatorka ostatniego Australian Open zyska odpowiednio 650 lub 1000 punktów rankingowych" - pisał Błażej Winter ze Sport.pl. Nic więc dziwnego, iż zagraniczne media także piszą o trudnej sytuacji Polki. "Rybakina gotowa wyprzedzić Świątek. (...) Wiceliderka jest pod presją" - czytamy na portalu tennis365.com.
Do zmian doszło za plecami Świątek. O jedną pozycję awansowały Coco Gauff i Jessica Pegula. Wyprzedziły rodaczkę, Amandę Anisimovą. Na 10. miejscu zameldowała się z kolei Victoria Mboko, finalistka z Dohy. Tak wysoko w rankingu jeszcze nie była. Jest choćby przed zawodniczką, z którą przegrała w decydującym o tytule w Katarze starciu, Karoliną Muchovą.



Zobacz też: Domaga się surowej kary dla Świątek! "Sama grzywna nic nie da".


A jak wygląda sytuacja innych Polek, a w szczególności Magdaleny Fręch i Magdy Linette? Obie odpadły w drugiej rundzie w Dosze. Teraz rywalizują w Dubaju, choć w przypadku pierwszej tenisistki to już nieaktualne - pożegnała się z turniejem w drugiej rundzie. Na tym etapie już we wtorek zagra Linette, a jej rywalką będzie Jekatierina Aleksandrowa. Wracając jednak do pozycji naszych rodaczek w rankingu, Linette spadła o trzy lokaty - jest 50. A co z Fręch? Awansowała o cztery miejsca w górę - jest 55.
Ranking WTA (stan na 16 lutego 2026):

1. Aryna Sabalenka - 10 870 pkt
2. Iga Świątek - 7803 pkt
3. Jelena Rybakina - 7523 pkt
4. Coco Gauff - 6423 pkt
5. Jessica Pegula - 5888 pkt
6. Amanda Anisimowa - 5690 pkt
7. Mirra Andriejewa - 4786 pkt
8. Jasmine Paolini - 4157 pkt
9. Elina Switolina - 3260 pkt
10. Victoria Mboko - 3246 pkt
(...)
50. Magda Linette - 1124 pkt
55. Magdalena Fręch - 1053 pkt.
Idź do oryginalnego materiału