Zimowe igrzyska olimpijskie w Cortinie d'Ampezzo i w Mediolanie rozpoczęły się w piątek 6 lutego. Polacy w poniedziałek świętowali pierwszy medal - sensacyjnie na drugim stopniu podium w skokach narciarskich stanął Kacper Tomasiak. Nie brakowało też przykrych sytuacji, takich jak hejt, jaki wylał się na 19-letnią Polę Bełtowską po konkursie drużyn mieszanych. Światowe media żyły tą sprawą, ale odnotowały też inną aferę, tym razem związaną z Rosją. Włoskie służby musiały zmierzyć się z atakiem hakerów. I nie tylko one.
REKLAMA
Zobacz wideo Jakim cudem Rosjanie są na igrzyskach? „Obśmiali sankcje"
Rosyjscy hakerzy zaatakwali w czasie ZIO. Już drugi raz
- Zapobiegliśmy serii cyberataków na strony internetowe ministerstwa spraw zagranicznych. To działania rosyjskiego pochodzenia - poinformował w zeszłym tygodniu minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani. Celem były strone internetowe związane z igrzyskami olimpijskimi, a także baza hotelowa w Cortinie d'Ampezzo. Hakerzy chcieli również dostać się do serwerów powiązanych z ministerstwem spraw zagranicznych, w tym do ambasady Włoch w Waszyngtonie.
Skuteczna akcja służb "wykurzyła" hakerów z Włoch, ale ci nie odpuścili i przenieśli się na drugi koniec Europy. Ta sama rosyjska grupa hakerska NoName057 przeprowadziła atak na strony internetowe Fińskiego Komitetu Olimpijskiego. O sprawie poinformowali dziennikarze "Iltalehti".
- Widzieliśmy zrzuty ekranu z kanału grupy hakerów na Telegramie, na których wiwatowano przed atakami - napisano. Nie wiadomo, co dokładnie było przedmiotem zainteresowania przestępców.
ZIO 2026 ca celowniku
Rosjanie nie mogą startować w zimowych igrzyskach olimpijskich pod własną flagą, nie mogą używać symboli narodowych ani hymnu. Do Włoch przyjechało 13 sportowców z tego kraju, którzy występują w nieutralnych barwach. Aktywni są za to hakerzy z tego państwa. Nie można wykluczyć, iż będą podejmowali kolejne próby zakłócenia najważniejszej imprezy czterolecia. Ta potrwa do 22 lutego.
- Trzeba być czujnym i przygotowanym, bo to na pewno będzie trwało. Systemy i tzw. obrona muszą być na poziomie pozwalającym na możliwie najszybszą reakcję. Należy przynajmniej zablokować szkodliwy ruch z zagranicy, ponieważ zwykle stamtąd pochodzi. To już znacznie ogranicza szkody - powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa Mika Poylio.

4 tygodni temu










![„Dzikie wysypisko” w środku osiedla Poręba w Lublinie. Śmieci przy Żabce zalegają od ponad dwóch tygodni [ZDJĘCIA]](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/03/interwencja_szafirowa-0e0ab0cbd625.jpg)

