Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl, Jakub Kiwior uda się niedługo na testy medyczne do Porto. Arsenal dał zgodę na wylot, bowiem wreszcie dogadał transfer następcy Polaka, Piero Hincapiego z Bayeru Leverkusen.
REKLAMA
Zobacz wideo Urban nie wytrzymał! "Czy ja się nie przesłyszałem?!"
Kiwior o krok od zmiany klubu
Sobotni trening Arsenalu, który szykuje się do hitowego starcia z Liverpoolem, będzie ostatnim dla Kiwiora przed wylotem do Portugalii. Na nim pożegna się z zespołem. Po przylocie do Porto przejdzie wszelkie konieczne badania, po których będzie mógł podpisać kontrakt ze "Smokami".
"Jakub Kiwior otrzymał dziś od klubu zgodę na badania medyczne w FC Porto. Polak pożegna się dziś z Arsenalem na treningu. Potem wylot do Portugalii i testy przed podpisaniem kontraktu do 2030 roku (1+4)" - przekazał Włodarczyk na Twitterze.
Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami m.in. ze strony Fabrizio Romano Porto ściągnęło Kiwiora z Arsenalu na zasadzie wypożyczenia z obowiązkiem wykupu. Łączna kwota transferu ma wynieść 27 mln euro.
Kiwior będzie siódmym polskim piłkarzem, który zagra w barwach portugalskiego giganta. Wcześniej występowali tam Józef Młynarczyk, Grzegorz Mielcarski, Andrzej Woźniak, Przemysław Kaźmierczak i Paweł Kieszek, a dziś gra Jan Bednarek.
W tabeli ligi portugalskiej Porto jest aktualnie wiceliderem, z kompletem punktów po trzech meczach. Wyżej jest Sporting, aktualny mistrz, który ma lepszy bilans bramkowy. Porto będzie też grało w europejskich pucharach, konkretnie w Lidze Europy.
Jakub Kiwior jest wyceniany przez Transfermarkt na kwotę 28 mln euro. W Arsenalu pełnił głównie rolę zmiennika dla Gabriela Magalhaesa i Williama Saliby, ale gdy wchodził, to prawie zawsze godnie ich zastępował, prezentując bardzo wysoki poziom. Dał popis gry obronne w dwumeczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt. W Porto będzie mógł stworzyć polski duet stoperów z Bednarkiem. Chyba iż trener Francesco Farioli będzie go wystawiać na lewej obronie.