Atalanta Bergamo nie miała łatwego zadania w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów. Przed tygodniem w Dortmundzie przegrała z Borussią 0:2 po golach Serhou Guirassy'ego oraz Maximiliana Beiera. Aby awansować, musiała zatem wygrać różnicą trzech bramek. Dlatego też od początku mocno ruszyła do ataku.
REKLAMA
Zobacz wideo Tomasiak faworytem do złota. Szaleństwo w Polsce na jego punkcie
Dobry mecz Zalewskiego w LM. Miał udział przy golu
Od pierwszego gwizdka jedną z najbardziej wyróżniających się postaci był Nicola Zalewski. Już w czwartej minucie zagroził bramce Gregora Kobela. Uderzył w dolny róg ze skraju pola karnego, ale szwajcarski bramkarz sobie poradził. Niedługo później reprezentanta Polski zapoczątkował akcję, która przyniosła upragnioną bramkę. Podaniem na skrzydło uruchomił Lorenzo Bernasconiego, a ten rozpędził się i zagrał po ziemi wzdłuż bramki. W polu karnym na piłkę czyhał zaś Gianluca Scamacca i z bliskiej odległości wbił ją do bramki.
Na tym ataki Atalanty nie poprzestawały. Piłkarze Raffaele Palladino szukali kolejnego trafienia. Dwie groźne próby oddał m.in. Zalewski. Najpierw jednak znów dobrze interweniował Kobel, a później piłka poszybowała odrobinę za wysoko. Borussia miała zaś kilka do powiedzenia. W całej pierwszej połowie oddała zaledwie jeden celny strzał, a konkretnie zrobił to Julian Brandt, ale uderzał w sam środek. Kolejny cios Atalanta zadała pod koniec pierwszej części gry. Dośrodkowanie Bernasconiego zatrzymał Kobel, piąstkując przed pole karne. Tam jednak piłkę przejął Davide Zappacosta i potężnie huknął z dystansu. Lot futbolówki przeciął jeszcze Ramy Bensebaini, co kompletnie zmyliło golkipera. Piłka wylądowała więc w siatce i w 45. minucie Włosi odrobili straty.
Po przerwie mecz ani trochę nie stracił na intensywności. Tym razem do sytuacji dochodziło z obu stron. Borussia mogła błyskawicznie odpowiedzieć za sprawą Guirassy'ego. Problem w tym, iż nie dość, iż jego strzał kapitalnie obronił Carnesecchi, to jeszcze Gwinejczyk był na spalonym. Niedługo później przed swoją szansą stanął Beier, ale trafił tylko w słupek. Skuteczniejsza okazała się natomiast Atalanta. W 57. minucie fantastyczną wrzutkę w szesnastkę posłał Marten de Roon, a tam idealnie odnalazł się Mario Pasalić. Chorwat oddał strzał głową i zmieścił piłkę tuż przy słupku. W ten sposób gospodarze wyszli na 3:0, a taki wynik dawał im awans.
Karny w 98. minucie zdecydował. Atalanta zrobiła to!
Wtedy też gospodarze nieco się cofnęli. Skrzętnie wykorzystali to gracze Borussii. kilka brakowało, a kontaktową bramkę zdobyłby Guirassy. Wyszedł na czystą pozycję do strzału, ale skiksował. Nieskuteczna była też dobitka Fabio Silvy. Zaraz potem Niemcy dopięli swego i po indywidualnej akcji efektownie w okienko uderzył Karem Adeyemi. Na kwadrans przed końcem mieliśmy więc remis w dwumeczu.
Atalanta chciała uniknąć dogrywki i ponowie podeszła wyżej. Na nieco ponad osiem minut przed końcem podstawowego czasu gola na 4:1 mógł dać jej Lazar Samardzić, ale minimalnie chybił. W 85. minucie boisko opuścił Nicola Zalewski. Zmienił go Kamaldeen Sulemana. Choć w drugiej części Polak nie miał tylu okazji podbramkowych, zaliczył kilka udanych wejść, m.in. wymusił żółtą kartkę dla Emrego Cana, a tuż przed zejściem posłał świetną piłkę do Krstovicia. Pojedynek biegowy z napastnikiem Atalanty wygrał jednak wtedy Gregor Kobel i zapobiegł utracie gola.
W doliczonym czasie w polu karnym Borussii zagotowało się raz jeszcze. Po dośrodkowaniu Pasalicia ryzykowaną interwencję podjął Bensebaini. Próbując wybić piłkę, kopnął w głowę Krstoviciu. Po analizie VAR sędzia przyznał rzut karny, a Algierczyk obejrzał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska. Do jedenastki podszedł natomiast Lazar Samardzić i uderzył w samo okienko. Tym samym w 98. minucie dał Atalancie zwycięstwo 4:1 i awans do 1/8 finału. A w nim Atalanta trafi na Arsenal lub Bayern Monachium.

2 godzin temu



![Wymiana ciosów w Madrycie. Benfica gwałtownie zaskoczyła Real [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/699f5ebd32bd90_31486929.jpg)












