Żużel. Żużel. Zrobił to dopiero pierwszy raz! Madsen królem Danii! (RELACJA)

1 tydzień temu

Rywalizacja zaczęła się od małego falstartu. W pierwszym starciu pod taśmą znaleźli się m.in. Nicolai Klindt, zastępujący w turnieju kontuzjowanego Villadsa Nagela, oraz Nicolai Heiselberg. To właśnie oni, jadąc z pierwszego i czwartego toru, wywołali najwięcej zamieszania. Heiselberg wykorzystał korzystną ścieżkę i zaczął przycinać do krawężnika, kiedy arbiter zdecydował się przerwać wyścig. W powtórce doświadczony Klindt wybrał inną strategię startu i ograł młodszego rodaka. Ścigania na dystansie póki co było jednak niewiele. Drugi wyjazd na tor i… powtórka z rozrywki, której sprawcą był tym razem Jonas Knudsen. O triumf walczył on z Frederikiem Jakobsenem, ale to właśnie zawodnik ostrowskiej drużyny nie popełnił na trasie błędu. Leon Madsen próbował naprawić to, co zepsuł na starcie, i zagrozić Knudsenowi, jednak ta sztuka ostatecznie mu się nie udała.

Żużlowiec Polonii Piła, Matias Nielsen, który niedawno powrócił do ścigania po kontuzji, również zapragnął zaznaczyć swoją obecność w tym turnieju. To pod jego dyktando toczyła się gonitwa trzecia, w której dotarł do mety przed broniącym tytułu Michaelem Jepsenem Jensenem. Z kolei Mikkel Michelsen, drugi wicemistrz kraju z 2024 roku, na koniec pierwszej serii mierzył się z niezwykle ambitnym Bastianem Pedersenem. Szansę w tym wyścigu gwałtownie stracił Jonas Seifert-Salk. Michelsen niemal do samej mety nie był pewien swojej pozycji, bo Pedersen za wszelką cenę starał się wejść mu w paradę. Ostatecznie to właśnie przy nazwisku młodszego z zawodników zapisaliśmy dwa punkty.

Otwarcie drugiej serii startów nie było udane dla Klindta, który został wykluczony z powtórki po otrzymaniu drugiego ostrzeżenia. W jego miejsce szansę startu zyskał rezerwowy Michael Thyme, ale nie nawiązał on walki z resztą stawki. Pierwsze skrzypce grał tam – co nie było większym zaskoczeniem – Jepsen Jensen, który zostawił wszystkich rywali w pokonanym polu. Rasmus Jensen, zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, nie wystąpił w potyczce numer sześć, a w jego miejsce na torze zobaczyliśmy Tima Sørensena, czyli drugiego rezerwowego dobrze znanego kibicom w Polsce. Leon Madsen musiał twardo wywalczyć sobie pierwsze miejsce, na które chrapkę miał również wspomniany Sørensen. Tym razem smakiem musiał obejść się Anders Thomsen, a bardzo ciekawą jazdę ponownie zaprezentował Matias Nielsen. Jonas Seifert-Salk i Jacob Jensen tasowali się na prowadzeniu w siódmej gonitwie, ale ostateczne słowo należało do tego pierwszego. Stawka ósmego biegu jechała w bardzo bliskim kontakcie, jednak udanie namieszał w tym wszystkim Mikkel Michelsen. Po raz kolejny z interesującej strony pokazał się Nicolai Heiselberg, którego wyższość musiał uznać Benjamin Basso.

Po dwóch seriach startów miano niepokonanego dzierżył Mikkel Michelsen z kompletem sześciu „oczek”. O jeden punkt mniej miał Matias Nielsen, a wirtualne podium zamykał Michael Jepsen Jensen, także z pięciopunktowym dorobkiem.

Żużel. Fatalne wieści! Gwiazda nie wykuruje się na istotny mecz!

Żużel. Awantura w Gorzowie! Starli się żużlowcy i… mechanicy! (WIDEO)

Żużel. Złe wieści przed arcyważnym meczem! Polonia bez ważnego zawodnika!

Leon Madsen zdołał wydrzeć Mikkelowi Michelsenowi trzy „oczka”, mimo iż na początku dziewiątej potyczki mocno podniosło mu motocykl. W dziesiątym wyścigu z kotłowaniny na starcie jako pierwszy wyjechał z kolei Anders Thomsen. O jeden punkt na dystansie zaciekle walczyli Jonas Knudsen i Benjamin Basso, ale z tarczą z tego pojedynku wyszedł ten pierwszy. Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta – tak z powodzeniem można by podsumować sytuację z wyścigu jedenastego. Kiedy zajęci walką ze sobą byli Michael Jepsen Jensen i Niklas Holm Jakobsen, do przodu popędził Andreas Lyager. Nie z „Ligladem” jednak te numery. Tę serię startów zamknął pewny triumf Frederika Jakobsena. Matias Nielsen i Bastian Pedersen do samego końca mieli apetyt na wywalczenie jednego punktu, jednak ostatecznie ta sztuka udała się bratankowi Nickiego (i zarazem synowi Ronniego Pedersena). Po trzech seriach turnieju to Michael Jepsen Jensen z ośmioma punktami otwierał przejściową tabelę, z kolei po siedem „oczek” w swoim dorobku mieli Frederik Jakobsen i Leon Madsen.

Żużel. Bardzo poważne przestępstwo w Unii Tarnów? Nowe wieści z prokuratury!

Żużel. Kibice wybrali zwycięzcę GP we Wrocławiu! Deklasacja! Wcale nie wygra Polak?

Nicolai Klindt pokazał w trzynastej potyczce, jak skutecznie wykorzystać czwarte pole startowe. Po chwili bezapelacyjnie zwyciężył Anders Thomsen, którego jednak dość blisko trzymał się Jacob Jensen. Z kolei Mikkel Michelsen na dystansie minął Jonasa Knudsena i Matiasa Nielsena. W szesnastym starciu nie zawiódł obrońca tytułu, udowadniając swoją wysoką dyspozycję. Jonas Seifert-Salk nie pozostawił złudzeń, kto zgarnie trzy punkty na otwarcie ostatniej serii startów. W kolejnym wyścigu Anders Thomsen udanie odpierał zaciekłe ataki Frederika Jakobsena. Bastian Pedersen dotknął taśmy na starcie dziewiętnastej gonitwy, przez co w jego miejsce na torze pojawił się rezerwowy, Michael Thyme. Linię mety jako pierwszy przeciął w tym biegu jednak Leon Madsen. Na koniec fazy zasadniczej zawodów Nicolai Heiselberg pogodził resztę stawki i pomknął po pewne zwycięstwo. To oznaczało, iż po dwudziestu odsłonach zmagań stawce przewodzili Michael Jepsen Jensen i Leon Madsen, którzy zgromadzili na swoim koncie po dwanaście „oczek”. Wirtualne podium uzupełniał Frederik Jakobsen, który „wykręcił” jedenaście punktów.

W wielkim finale pod taśmą zameldowali się ostatecznie: Leon Madsen, Anders Thomsen, Michael Jepsen Jensen oraz Frederik Jakobsen. Zawodnik Falubazu Zielona Góra fatalnie wyszedł spod taśmy, jednak przyklejony do kredy na pierwszych dwóch okrążeniach zdołał minąć Jensena Jensena oraz Thomsena. Stały uczesnikt cyklu Speedway Grand Prix rzucił się w pogoń za Jakobsenem, którego udało mu się minąć na przedostatnim okrążeniu po zewnetrzej części toru.

Klasyfikacja końcowa:

1. Leon Madsen 15 (1,3,3,2,3,3)

2. Frederik Jakobsen 13 (3,1,3,2,2,2)

3. Michael Jepsen Jensen 12 (2,3,3,3,1,0)

4. Anders Thomsen 11 (1,0,3,3,3,1)

5. Mikkel Michelsen 10 (3,3,1,3,0)

6. Nicolai Klindt 10 (3,w,2,3,2)

7. Jonas Seifert-Salk (1,3,2,1,3)

8. Nicolai Heiselberg 9 (2,2,2,0,3)

9. Bastian Pedersen 6 (2,2,1,1,t)

10. Matias Nielsen 5 (3,2,0,0,0)

11. Jacob Jensen 5 (0,2,0,2,1)

12. Andreas Lyager 5 (0,0,2,2,1)

13. Benjamin Basso 5 (1,1,0,1,2)

14. Jonas Knudsen (2,1,1,1,d)

15. R2 Tim Sørensen (1,0)

16. Niklas Holm Jakobsen 1 (0,0,0,0,1)

17. R1 Michael Thyme (0,1,0,2)

18. Rasmus Jensen 0 (0,-,-,-,-)

Bieg po biegu:

1. KLINDT, Heiselberg, Thomsen, Lyager

2. F. JAKOBSEN, Knudsen, Madsen, Holm Jakobsen

3. NIELSEN, Jepsen Jensen, Basso, J. Jensen

4. MICHELSEN, Pedersen, Seifert-Salk, R. Jensen

5. JEPSEN JENSEN, Pedersen, Knudsen, Thyme, Klindt (w)

6. MADSEN, Nielsen, Sørensen, Thomsen

7. SEIFERT-SALK, J. Jensen, F. Jakobsen, Lyager

8. MICHELSEN, Heiselberg, Basso, Holm Jakobsen

9. MADSEN, Klindt, Michelsen, J. Jensen

10. THOMSEN, Seifert-Salk, Knudsen, Basso

11. JEPSEN JEPSEN, Lyager, Thyme, Holm Jakobsen

12. F. JAKOBSEN, Heiselberg, Pedersen, Nielsen

13. KLINDT, F. Jakobsen, Basso, Sørensen

14. THOMSEN, J. Jensen, Pedersen, Holm Jakobsen

15. MICHELSEN, Lyager, Knudsen, Nielsen

16. JEPSEN JENSEN, Madsen, Seifert-Salk, Heiselberg

17. SEIFERT-SALK, Klindt, Holm Jakobsen, Nielsen

18. THOMSEN, F. Jakobsen, Jepsen Jensen, Michelsen

19. MADSEN, Basso, Lyager, Thyme, Pedersen (t)

20. HEISELBERG, Thyme, J. Jensen, Knudsen (d)

21. MADSEN, Jakobsen, Thomsen, Jepsen Jensen

Idź do oryginalnego materiału