300. runda Grand Prix, Twoje 30. zwycięstwo. Trochę musiałeś czekać na ten kolejny okrągły triumf, ale chyba dla takiego momentu było warto?
Cykl Grand Prix zaczął się w 1995 roku, kiedy się urodziłem. Taki też mam numer – 95. Wygrał tu wtedy we Wrocławiu mój mentor, Tomek Gollob. Dzisiaj mamy turniej numer 300, a ja mam 30. wygraną. Same piękne liczby, to był piękny dzień. Pierwszy raz moi synkowie przyjechali na Grand Prix w tym roku… Więcej nie trzeba mówić
Czyli Ancio i Franio pomogli. Muszą przyjeżdżać częściej.
Chyba będzie mus. (śmiech – dop.red.).
Byłeś bardzo wzruszony na podium.
Jestem młodym chłopakiem, mężem, ojcem. Kocham robić to, co robię. Kocham się ścigać. Widzę jak moi synkowie się uśmiechają jak tata przywozi puchary do domu. Tak sobie sam wybiłem do głowy, iż chciałbym pokazać im, iż potrafię fajne wyścigi robić i żeby oni to rozumieli tak w stu procentach. Już widzą, już kumają, ale jeszcze chcę parę lat chcę powygrywać, żeby to widzieli i żeby widzieli co tata robi.
Żużel. Kurtz traci fotel lidera! Zmarzlik odzyskał złoty plastron (KLASYFIKACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Fatalna kraksa trzech gwiazd! Lider Stali ucierpiał najmocniej – PoBandzie – Portal Sportowy
Stęskniłeś się pewnie za tym wygrywaniem, bo rok czekałeś na kolejny triumf w Grand Prix.
Żużel nie jest łatwy, dużo decyzji. Dzisiaj to… Jezus… taki rollercoaster. Nie pamiętam czegoś takiego, a też już trochę tych historii w Grand Prix przeróżnych przeżywałem. Była jednak świetna praca mojego zespołu – Seweryna, Grzesia, Pawła, Arka. Tata też przyszedł przed finałem zdenerwowany, bo siedział z moimi synkami, ale… mówi: „Może to, może tamto”. Mówię wtedy: „Dobra, tata, zmieniamy dużo na finał”. Nie byłem za szybki dzisiaj generalnie. Dopiero w finale. Ostatni bieg w rundzie zasadniczej może też coś tam było.
Jak nie ja w tych pierwszych biegach wygrywałem starty, ale traciłem punkty na trasie, bo nie mogłem wyjechać z łuku. Proste miałem wolne. Wziąłem drugi motocykl i nie byłem w ogóle zadowolony ze startu, ale czułem się wygodniej po trasie i w końcu ten motor dał mi możliwość jechać po dużej, nie wyrywał, ciągnął tam. Też mogłem się zawziąć na ten pierwszy motor i regulować go, tylko iż tam już nam się skończyły pomysły. Świetna praca zespołu, twarda decyzja, iż robimy to, to, to i nie działa. Nie będziemy wymyślać dziwnych rzeczy, bo już trochę lat jeździmy i dziwne rzeczy nie działają. Trzeba trochę z głową zrobić. Zdecydowaliśmy, iż bierzemy inną charakterystykę silników i to zadziałało.
Ucieszyłeś się, iż Brady Kurtz zostawił Ci w finale to pole przy płocie?
Nie wiem… Cieszyłem się, iż nie wybieram pierwszy.

Ostatnio to Tobie te wybory nie wychodziły…
Ale to zawsze jest gdybanie… Wyszliśmy z Bradym na prowadzenie, jeszcze się stuknęliśmy. Przestraszyłem się. Już miałam takie historie, iż mi łańcuchy w takich sytuacjach spadały. W ferworze walki gdzieś ten hak mógłby wlecieć. I co ja wtedy miałbym zrobić? Cieszmy się, iż wygrałem świetny dzień, świetny finał. Dużo nerwów od rana.
Żużel. Zmarzlik królem Wrocławia! Kurtz poza podium! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Ależ on to wymyślił! Gwiazda ogłosiła kontrakt w trakcie Grand Prix! – PoBandzie – Portal Sportowy
To był bardzo długi wieczór, jakbyś mógł nieco o tych opowiedzieć. Chyba jesteś dumny z tego, iż wszyscy zawodnicy stanęli murem o tej 19:50, iż nie jadą.
Chodziło nam o tę pierwszą decyzję. Widzieliście może ten park maszyn?
Strażacy tam pracowali…
To raz. Nie było wtedy (o 19:50 – dop.red.) możliwości pracy! Zielone światło i jedziemy… Dwa motory zimne, kaski za kałużą, gogle zaparowane, torbę dotykam i cieknie po niej. Nie wiem co gdzie jest, ochraniacza na plecy nie mogę znaleźć. Wielki chaos. Mówimy: „Jak?!”. Nie możemy zadecydować w pięć minut. Nie mówiliśmy nie. To nie było, iż my nie chcemy jechać, bo jest mokro. NIE! Tylko dajcie nam przestrzeń i trochę czasu. Wszystko było gotowe, potem ostygło.
A myślałeś, iż te zawody pojadą?
Tak! Umówmy się, kiedy Grand Prix nie jedzie? W tamtym momencie zaczęło się jeszcze kropić. Spadł drugi raz deszcz i potem było okay. Potem z Philem znaleźliśmy wspólny język.
Dużo nie brakowało, a na chorągiewkę byście startowali.
Tym byłem załamany. Panie elektryku, dziękujemy!
Za 18 godzin, jeszcze dziś kolejne zawody. Jaki zatem teraz jest plan?
O Jezus, Panie! Dzisiaj 20 godzin miałem, także daj mi dojść do busa!
Rozmawiał BARTOSZ RABENDA

1 tydzień temu
![Rajd Jarociński 2026 – [LIVE RALLYPL]](https://rallypl.com/wp-content/uploads/2026/06/rjl.jpg)














