Najlepszy żużlowiec globu opuścił Gorzów po sezonie 2022, przenosząc się do Motoru Lublin. Od tamtej pory niezmiennie reprezentuje barwy lubelskiego klubu – i nic nie wskazuje na to, by miało się to gwałtownie zmienić. Nowa umowa sprawia, iż przez najbliższe trzy sezony kibice gorzowscy będą musieli uzbroić się w cierpliwość i poczekać przynajmniej do końca 2028 roku.
– Obiektywnie rzecz biorąc, bardzo wielu ludzi zapracowało na to, opowiadając głupoty o naszym klubie. Ja choćby rozumiem jego decyzję. Są ludzie, którzy w życiu kilka z siebie dali, a mimo to plują na Stal Gorzów. Robili to przez ostatnie półtora roku od rana do wieczora i wcale się nie dziwię, iż Bartek podjął taką decyzję – podkreślił Władysław Komarnicki w rozmowie z PoBandzie.
Przedłużenie kontraktu przez Zmarzlika nie oznacza oczywiście, iż temat jego powrotu do Stali Gorzów definitywnie upadł. Zapytaliśmy byłego działacza, czy jego zdaniem sześciokrotny mistrz świata jeszcze kiedyś będzie reprezentował barwy „Żółto-Niebieskich”. – o ile klub będzie prowadzony z odpowiednią klasą, jak ja to mówię, to Bartek na pewno wróci do Stali Gorzów – przyznał nam Komarnicki.
Tymczasem w Gorzowie postawiono na innego lidera – do zespołu dołączył Jacek Holder. Obok niego w kadrze znajdują się takie postacie jak: Paweł Przedpełski, Anders Thomsen, Oskar Paluch, Hubert Jabłoński oraz Mathias Pollestad. Nad całością czuwać będzie nowy trener Piotr Paluch, który zastąpił Piotra Śwista.
ZOBACZ TAKŻE:
Żużel. Woryna skazany na pożarcie? Tylko nieliczni Polacy zaliczyli udany debiut w SGP – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Prezes Motoru zdradza kulisy zatrzymania Zmarzlika! To przechyliło szalę! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

1 miesiąc temu















