Prognozy pogody mogły zwiastować, iż odjechanie spotkania pomiędzy drużynami z Bydgoszczy i Krosna może nie zakończyć się powodzeniem. Na około trzy godziny do pierwotnej godziny rozpoczęcia Ekstraliga wydała komunikat, iż spotkanie przełożono o godzinę (z 19:00 na 20:00). Do godziny dwudziestej nad torem przy ulicy Sportowej cały czas padało. Gdy deszcz ustąpił, ruszyła akcja mająca na celu zwinięcie plandeki. Po tym wszystkim można by było spodziewać się, iż tor nie będzie pozwalał zawodnikom na wiele, ale było to błędne stwierdzenie, ponieważ generował on dalej bardzo interesujące akcje na torze.
Żużel. Walasek zabrał głos ws. Madsena! Nowe informacje! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. To wyglądało fatalnie! Po tym karambolu lider Falubazu trafił do szpitala (WIDEO) – PoBandzie – Portal Sportowy
– Brawa dla całej obsługi toru. Wykonali bardzo dobrą robotę, bardzo ciężko pracowali i zrobili wszystko jak należy. Wszyscy byliśmy trochę zmartwieni i panowało nieco negatywne nastawienie, ale nie poddaliśmy się. Ekipa torowa w to wierzyła i szacunek dla nich za to. Tor spisywał się w porządku. Wciąż bardzo, bardzo różni się od zeszłego sezonu. Zewnętrzna nie działa tak, jak byśmy tego chcieli, ale z drugiej strony – jednak działa. Krosno to bardzo dobra drużyna i w zasadzie są jednymi z faworytów ligi, więc tak podsumowując, to jesteśmy bardzo zadowoleni – komentował Tom Brennan.
Abramczyk Polonia Bydgoszcz zaliczyła piorunujące wejście w mecz, odprawiając Wilki Krosno tak naprawdę już po czterech wyścigach za pośrednictwem czterech wygranych z rzędu w stosunku 5:1. Potem Wataha już stawiała się Gryfom, jednak pierwsza seria wybiła im z głowy walkę o jakikolwiek dobry wynik. Warto dodać, iż przez sytuację panującą tego dnia w Bydgoszczy zawody odbyły się bez próby toru. Czy według Brytyjczyka przyjezdni pierwszą serię „przespali” przez brak możliwości zapoznania się z tym torem i wyjechaniem na niego w „ciemno”?
Żużel. Łaguta myśli tylko o złocie ze Spartą! „Będziemy robić wszystko” – PoBandzie – Portal Sportowy
– Oczywiście zawsze można powiedzieć, iż to było jakieś utrudnienie. Koniec końców uważam, iż byliśmy dzisiaj lepszym zespołem i to adekwatnie wszystko, co można na ten temat powiedzieć. Oczywiście uważam, iż brak tej próby toru na dwa okrążenia przed zawodami to drobna niedogodność, ale szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby to wiele zmieniło – oceniał Brytyjczyk.
Zawodnik Abramczyk Polonii Bydgoszcz zapisał przy swoim nazwisku tego dnia dziewięć punktów z bonusem. 24-latek tego dnia prezentował na torze wielką ambicję, próbując wyprzedzać rywali za wszelką cenę. To doprowadziło do dwóch stykowych sytuacji. Mimo wszystko na koniec dnia punkty się zgadzają. – Wolałbym raczej unikać upadków na tor. Popełniłem parę błędów, miałem trochę pecha, w jednym wyścigu zostałem wykluczony i to była całkowicie moja wina. Ale musiałem zrobić swoje i ostatecznie oceniłbym to na „okej”. To nie był zły dzień – skomentował swój występ Brytyjczyk.
Tom Brennan tego dnia zaliczył dwie sytuacje stykowe. Najpierw odważnym atakiem spowodował upadek Radosława Kowalskiego, za co został wykluczony z powtórki biegu, a chwilę później brał udział w upadku wraz z Szymonem Bańdurem. To drugie zdarzenie zostało określone przez wielu jako sytuacja 50 na 50. Z powtórki finalnie został wykluczony młodzieżowiec Wilków Krosno.
– Z mojej perspektywy to było bardzo mocne uderzenie w bandę. Myślę, iż wchodząc w łuk, zostawiłem na tyle dużo miejsca, iż mogli mnie usłyszeć i zobaczyć z daleka, więc wydaje mi się, iż to taka sytuacja pół na pół, ale miałem wielkie szczęście. Obaj mieliśmy wielkie szczęście, że, co najważniejsze, nikomu nic się nie stało. Więc tak, cieszę się, iż decyzja była po mojej myśli – mówił w rozmowie z mediami po zawodach Tom Brennan.

3 dni temu












