Keynan Rew pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, choć głównie na domowym torze. Australijczyk nie popada w huraoptymizm, ale ambicje ma bardzo duże. Chce być jedną z kluczowych postaci Fogo Unii Leszno.
Kibice Fogo Unii nie mogą narzekać na jazdę swoich ulubieńców. Ładne porażki na wyjeździe nie dają jednak punktów do tabeli ligowej, co frustruje zawodników, jak i szkoleniowca „Byków”. Pozytywy dostrzega jednak Keynan Rew.
– Oczywiście każda porażka jest frustrująca, ale z drugiej strony pozytywne jest to, iż potrafimy utrzymywać wyrównany poziom i toczyć zacięte mecze. Mam nadzieję, iż gdy rywale przyjadą na nasz tor, uda nam się zdobyć punkty bonusowe – skomentował 23-latek cytowany przez ekstraliga.pl.
Żużel. Ekspert grzmi! „To rzucanie kłód pod nogi Polakom”
Żużel. Miśkowiak po porażce ze Stalą: „Byłem załamany”. (WYWIAD)
Beniaminek PGE Ekstraligi nie stracił dotychczas choćby punktu na domowym obiekcie. W najbliższą niedzielę czeka ich jednak poważny sprawdzian, gdyż na „Smoczyku” zamelduje się niepokonana dotychczas ekipa Orlen Oil Motoru Lublin.
– Zdecydowanie tak. Każdy zawodnik podjeżdża pod taśmę z przekonaniem, iż może wygrać swój bieg i pomóc drużynie zwyciężyć. To będzie trudne spotkanie, ale jednocześnie bardzo dobry test dla nas na własnym torze – mówi Keynan Rew.
Żużel. Kurtz wcale się nie czołgał? Protasiewicz dosadnie o postawie sędziego!
Żużel. Rusza zbiórka dla Patryka Budniaka! „Najbliższe godziny i dni są kluczowe”
Kibice mieli duże wątpliwości odnośnie powrotu Australijczyka do Fogo Unii. Ten jednak w meczach domowych prezentuje się z bardzo dobrej strony. Sam jednak oczekuje od siebie więcej.
– Powiedziałbym, iż jest stabilna. Nie jest ani znakomita, ani słaba – po prostu przeciętna. Liczę jednak, iż w najbliższych tygodniach wszystko pójdzie w dobrym kierunku i zacznę regularnie osiągać dwucyfrowe wyniki – przyznał Rew.

1 dzień temu

















