Same zawody nie układały się dla Polaka tak perfekcyjnie, jak w przypadku Daniela Bewleya. Woryna wyrywał punkty w każdym wyścigu i w ten sposób wywalczył awans do półfinału. Tam pokonał Brady’ego Kurtza, meldując się w wielkim finale turnieju.
W decydującym biegu Lambert i Bewley toczyli walkę, gdy nagle niespodziewaną szarżą wmieszał się Kacper Woryna. – Gdy pojawiła się szansa, by wyjść na prowadzenie, aż szeroko otworzyłem oczy. Wiedziałem, iż muszę to wykorzystać – powiedział dla Eurosportu.
Po tej akcji w polskich domach zrobiło się naprawdę głośno. Sięgnął po zwycięstwo i stanął na najwyższym stopniu podium już na otwarcie swojej stałej przygody z Grand Prix. – Zdecydowanie nie spodziewałem się, iż ta wygrana przyjdzie właśnie tej nocy – podkreślił Woryna.
Żużel. WORYNA KRÓLEM LANDSHUT! Polski wieczór w Grand Prix! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Pójdzie śladem Kurtza? Douglas wprost o PGE Ekstralidze. Ważna deklaracja! – PoBandzie – Portal Sportowy
Ku zaskoczeniu wielu łza w oku się nie pojawiła. – Nie zdążyłem się jeszcze wzruszyć, to do mnie dopiero dotrze. W busie, w drodze z zespołem, pewnie będziemy to wszystko jeszcze przeżywać. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę całą rodzinę w domu – przyznał.
Nie mogło zabraknąć wątku Antoniego Woryny, który w 1966 roku sięgnął po srebrny medal i jako pierwszy Polak stanął na podium Indywidualnych Mistrzostw Świata. – To wyjątkowe przeżycie ścigać się w Grand Prix 60 lat po medalu dziadka – wyznał Kacper.
ZOBACZ TAKŻE:
Żużel. Kołodziej opuści mecz ze Spartą? Dobrucki zabiera głos! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Holder grzmi o zachowaniu Pawlickiego! Naoglądał się… Pedersena? – PoBandzie – Portal Sportowy

1 tydzień temu













