Żużel. Walasek, Lindgren, Hamill… 20 lat od wyjątkowego awansu Falubazu do Ekstraligi!

3 miesięcy temu

Tamten sezon w pierwszej lidze był dosyć nietypowy za sprawą liczby drużyn, które przystąpiły do rozgrywek. Liga wystartowała z zaledwie siedmioma zespołami ze względu na wycofanie się Wybrzeża Gdańsk.

Rok wcześniej drużyna z Pomorza spadła z najwyższego poziomu rozgrywek razem z Falubazem Zielona Góra. MotoMyszy za wszelką cenę chciały powrócić do elity jak najszybciej. Ich skład prezentował się naprawdę bardzo dobrze. Wprawdzie stracono wtedy Nickiego Pedersena, który przeszedł do Stali Rzeszów, ale w zespole wciąż pozostawali jakościowi żużlowcy tacy jak Zbigniew Suchecki, Rafał Okoniewski czy Mariusz Staszewski. U schyłku kariery był także powracający do klubu Billy Hamill, którego sprowadzenie później okazało się kluczowe.

Niemniej prym w drużynie Falubazu wiedli dwaj inni zawodnicy. Po świetnych latach spędzonych we Włókniarzu Częstochowa, które zostały okraszone choćby DMP w 2003 roku, do Winogrodu wrócił Grzegorz Walasek. Znikąd eksplodował także talent, nieznanego wcześniej w Polsce, poza epizodem w GKM-ie Grudziądz – Fredrika Lindgrena. Walasek i Lindgren zostali na koniec sezonu sklasyfikowani jako odpowiednio drugi oraz piąty najlepszy zawodnik pod względem średniej w całej pierwszej lidze.

Cegiełki do tego sukcesu dokładali także młodziutcy: Kevin Wolbert oraz Grzegorz Zengota, a z myszką miki na plastronie ścigali się wtedy także Adam Kulczyński, Marcin Nowaczyk, Kai Laukkanen, Bartosz Kasprowiak, Jonas Davidsson, Alan Marcinkowski oraz Przemysław Zarzycki.

System rozgrywek w tamtym czasie był następujący. Po rundzie zasadniczej, która odbywała się w systemie każdy z każdym, tabelę dzielono na pół. W tym przypadku cztery drużyny walczyły o awans do elity, a trzy zmagały się z batalią o utrzymanie w pierwszej lidze. Po rundzie zasadniczej zespół prowadzony przez Aleksandra Janasa tracił do głównego przeciwnika w walce o awans trzy oczka. Tym przeciwnikiem była ekipa z Ostrowa, która również miała ogromny apetyt na uzyskanie promocji do Ekstraligi. Później następowało kolejne sześć spotkań. Mecz i rewanż z czterema drużynami z miejsc 1-4.

Falubaz rozpoczął na wyjeździe W Gnieźnie, gdzie stracił punkty podczas rundy zasadniczej. Tym razem jednak poradzili sobie ze Startem i mogli szykować się już do kluczowego starcia – u siebie z Ostrowem. Na trybunach komplet, w parku maszyn ogromne napięcie. MotoMyszy pewnie poradziły sobie jednak z gośćmi, gromiąc ich aż 61:29.

Składy z tego spotkania:

ZKŻ Kronopol Zielona Góra: 61
9. Grzegorz Walasek 11+21 (0,2*,3,3,3)
10. Zbigniew Suchecki 13+2 (3,3,2*,3,2*)
11. Mariusz Staszewski 5+2 (u,2,1*,2*)
12. Billy Hamill 8+1 (2,1*,2,3,-)
13. Rafał Okoniewski 10+2 (2,1,3,2*,2*)
14. Grzegorz Zengota 3 (3,-,-,-),
15. Kevin Wölbert 2+1 (2*,d),
16. Fredrik Lindgren 9 (3,2*,1,3)

Intar Lazur Ostrów Wielkopolski: 29
1. Tomasz Jędrzejak 7 (2,3,1,1,1)
2. Joe Screen 1+1 (1*,0,-,-,d)
3. Mariusz Węgrzyk 6 (3,2,w,w,1)
4. Mikael Max 2 (1,-,1,-)
5. Peter Karlsson 11 (3,1,3,2,1,0)
6. Sebastian Brucheiser 0 (0,0,-,-)
7. Marcin Liberski 2 (1,1,0,0)
8. Michał Szczepaniak 0 (0,0)

Napędzony tym zwycięstwem Falubaz zwyciężył także dwa razy w derbach Ziemi Lubuskiej, a także u siebie z Gnieznem. Ostrów natomiast zmagał się z problemami związanymi z kontuzją Tomasza Jędrzejaka oraz całkowicie psującej szyki porażce w Gnieźnie.
Zielona Góra, aby awansować do elity potrzebowała zaledwie punktu bonusowego w bezpośrednim starciu ze swoimi największymi przeciwnikami. Przegrali wprawdzie 40:49, ale pewnie zdobyty bonus, zapewnił awans. Obie drużyny zakończyły rok z taką samą liczbą punktów, natomiast to właśnie wspomniany bonus zadecydował o końcowej klasyfikacji.

Gdyby nie tamten sezon, być może Falubaz od razu mi się zdecydowanie dłużej. Kolejne lata dla zielonogórskiej ekipy były zdecydowanie bardziej udane. w okresie 2007 wygrają baraże o utrzymanie, a później nastąpią cztery lata z ciągłymi medalami w Ekstralidze, w tym z dwoma z najcenniejszego kruszcu.

Idź do oryginalnego materiału