Wyrównany początek
Początek rywalizacji w Częstochowie mógł napawać nadzieją miejscowych kibiców. Wszak był on bardzo wyrównany. Pierwsze trzy biegi kończyły się remisem. Dopiero w gonitwie czwartej żółto-czerwoni odnieśli zwycięstwo, wychodząc na prowadzenie. Wszystko za sprawą pary Kowalski-Kowolik, która pewnie pokonała Szostaka i Karczewskiego. Warto wspomnieć, iż nie najlepiej swój powrót do PGE Ekstraligi rozpoczął Mikkel Bech. Duńczyk zajął ostatnią pozycję.
Gospodarze nie dali uciec Wrocławianom
Po pierwszej serii przyjezdni prowadzili 10:14. Betard Sparta Wrocław nie mogła być jednak spokojna, gdyż Częstochowianie mogli wykorzystać ich osłabienie. Po przerwie Wrocławianie początkowo zaczęli odjeżdzać. Dwie wygrane 4:2 żółto-czerwonych pozwoliły im powiększyć przewagę do ośmiu „oczek”. To wszystko, co goście zyskali, Krono-Plast Włókniarz Częstochowa odrobił w jednym biegu. Podwójne zwycięstwo pozwoliło zbliży się do wrocławskiej drużyny na cztery punkty. Mariusz Staszewski wykazał się świetnym zmysłem taktycznym, zastępując Sebastiana Szostaka Jakubem Miśkowiakiem. Rezerwa taktyczna przyniosła bowiem efekt.
Kapitalnie na częstochowskim owalu radził sobie Brady Kurtz. Australijczyk w biegu ósmym odniósł 3 zwycięstwo, co łączyło się również z wygraną 2:4 gości ze stolicy Dolnego Śląska. 6-punktowe prowadzenie gości wiązało się z natychmiastową reakcją Mariusza Staszewskiego. Druga rezerwa taktyczna za Sebastiana Szostaka również przyniosła efekt, gdyż gospodarze odpowiedzieli na victorię podopiecznych Piotra Protasiewicza. Napięcie na częstochowskim stadionie czuć było w powietrzu. Miejscowi na 5 biegów do końca meczów nie mieli dużej straty do rywali.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zdołał choćby ją jeszcze zmniejszyć. Bieg jedenasty zakończył się wygraną „Lwów” w stosunku 4:2. Tym samym Wrocławianie mieli już tylko dwa „oczka” więcej. Spotkanie robiło się coraz ciekawsze. Milowym krokiem w stronę zwycięstwa dla Betard Sparty Wrocław mógł być wyścig trzynasty. Będących na pierwszych dwóch miejscach po starcie żółto-czerwonych przedzielił Lidsey. Goście znów mieli 4 punkty więcej.
Wszystko rozstrzygnęły biegi nominowane
To oznaczało, iż Mariusz Staszewski nie może skorzystać z rezerw taktycznych podczas biegów nominowanych. W pierwszym z nich istotną wygraną popisał się Kowalski. Doprowadziła ona bowiem do remisu w wyścigu, który oznaczał, iż Betard Sparta Wrocław na pewno nie przegra piątkowej rywalizacji. Krono-Plast Włókniarz przez cały czas miał jednak szanse na remis i punkt do ligowej tabeli. Zwycięstwo 2:4 pozwoliło gościom przypieczętować wygraną. Warto dodać, iż duży komplet punktów zaliczył Brady Kurtz.
Wynik meczu Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław (42:48)
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa: 42
9. Rohan Tungate (1*,3,1,1,1*) 7+2
10. Sebastian Szostak (1,-,-,-) 1
11. Jakub Miśkowiak (2,2,2*,2,2,D) 10+1
12. Mads Hansen (1*,0,1*,3,2) 7+2
13. Jaimon Lidsey (2,2,2,3,2,2) 13
14. Franciszek Karczewski (0,0,-) 0
15. Szymon Ludwiczak (3,0,1*,0) 4+1
16. Alan Ciurzyński (0) 0
Betard Sparta Wrocław: 48
1. Mikkel Bech (0,1,0,-,0) 1
2. Maciej Janowski (3,3,2,3,1,1) 13
3. Brady Kurtz (3,3,3,3,3,3) 18
4. Bartłomiej Kowalski (2*,1,1,1,2,3) 10+1
5. Artiom Łaguta ZZ
6. Marcel Kowolik (2,0,3,0,0) 5
7. Nikodem Mikołajczyk (1*,0,0) 1+1
8. Rafał Grzędziński NS
Bieg po biegu:
1. (68,14) Kurtz, Miśkowiak, Tungate, Bech 3:3 (3:3)
2. (66,03) Ludwiczak, Kowolik, Mikołajczyk, Karczewski 3:3 (6:6)
3. (65,36) Janowski, Lidsey, Hansen, Kowolik 3:3 (9:9)
4. (66,60) Kowolik, Kowalski, Szostak, Karczewski 1:5 (10:14)
5. (65,58) Kurtz, Miśkowiak, Kowalski, Hansen 2:4 (12:18)
6. (66,06) Janowski, Lidsey, Bech, Ludwiczak 2:4 (14:22)
7. (65,96) Tungate, Miśkowiak, Kowalski, Mikołajczyk 5:1 (19:23)
8. (66,19) Kurtz, Lidsey, Kowalski, Ciurzyński 2:4 (21:27)
9. (65,69) Lidsey, Janowski, Tungate, Bech 4:2 (25:29)
10. (66,26) Kurtz, Miśkowiak, Hansen, Kowolik 3:3 (28:32)
11. (66,38) Hansen, Kowalski, Tungate, Kowolik 4:2 (32:34)
12. (65,57) Janowski, Miśkowiak, Ludwiczak, Mikołajczyk 3:3 (35:37)
13. (66,02) Kurtz, Lidsey, Janowski, Ludwiczak 2:4 (37:41)
14. (66,43) Kowalski, Hansen, Tungate, Bech 3:3 (40:44)
15. (65,95) Kurtz, Lidsey, Janowski, Miśkowiak (D) 2:4 (42:48)
Mads Hansen (C), Maksym Drabik (Ż)











