Lubelskie „Koziołki” są w tej chwili w bardzo trudnej sytuacji. Trzy przegrane z rzędu w stosunku 44:46, potem wygrana z Włókniarzem i ostatecznie blamaż w Toruniu, po którym do Lublina muszą wracać bez punktu bonusowego – to wszystko może im mocno skomplikować życie w walce o play-offy. Słowak na Motoarenie pokonał tylko wspomnianego Duchińskiego, czyli najmłodsze ogniwo w talii Piotra Barona. Taki występ dla zawodnika tej klasy jest po prostu niedopuszczalny. Doskonale rozumie to sam 36-latek, który po meczu nie ukrywał swojego rozgoryczenia.
Żużel. Słowa Łaguty niepokoją! Walczy z bólem! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Fatalne wieści! Holder ze złamaniem, będzie długa przerwa! – PoBandzie – Portal Sportowy
– Szczerze, ja też nie wiem, co powiedzieć. Po prostu jestem w tym momencie tak zniesmaczony, zły, smutny i sfrustrowany, iż naprawdę brakuje mi słów. Jestem wręcz zszokowany swoją dzisiejszą postawą i kilka sensownego potrafię do tego dodać – mówił załamany zawodnik. Dopytywany o stratę punktu bonusowego, uzupełnił: – Nie potrafię tego w ogóle zaakceptować. Naprawdę staram się ze wszystkich sił, robię wszystko, co w mojej mocy, żeby jechać jak najlepiej. A im więcej z siebie daję, tym gorzej to wygląda na torze. Po prostu nie wiem już, co muszę zrobić, żeby było inaczej.
Jedynym żużlowcem Motoru, który nawiązał walkę z gospodarzami, był Bartosz Zmarzlik. Sześciokrotny mistrz świata zdobył tego wieczoru 14 punktów, podczas gdy cała reszta drużyny zapisała na swoim koncie łącznie zaledwie o jedno „oczko” więcej. W czarnym sporcie często bywa tak, iż gdy jeden zawodnik rozszyfruje dany tor, może podpowiedzieć kolegom, w którym kierunku ze sprzętem mają zmierzać. Tutaj jednak, jak widać, nie przyniosło to absolutnie żadnego efektu.
Żużel. Wraca wielki PRES Toruń! Upokorzony Motor Lublin w tarapatach! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Madsen zdradza kulisy z parku maszyn we Wrocławiu! Chcieli jechać… w niedzielę! – PoBandzie – Portal Sportowy
– Rozmawialiśmy ze sobą w parku maszyn, cały czas się komunikowaliśmy. Komunikacja w naszej drużynie jest bardzo dobra. Ale Bartek jest wyjątkowy – to taki człowiek, który rodzi się raz na 100 lat i on chyba wszędzie oraz w każdych warunkach zakręci się wokół kompletu. Dla niego to zupełnie inna liga. Co do mnie i reszty chłopaków… nie wiem, my dzisiaj kompletnie nic nie potrafiliśmy zdziałać. Próbowałem jechać na dwóch różnych motocyklach, zmienialiśmy przełożenia, dyskutowaliśmy, a ja i tak non stop przyjeżdżałem do mety z tyłu. To był chyba mój najgorszy dzień w polskiej lidze – podsumował na gorąco Martin Vaculik po zawodach w Toruniu.

5 dni temu
![Rajd Jarociński 2026 – [LIVE RALLYPL]](https://rallypl.com/wp-content/uploads/2026/06/rjl.jpg)












