Żużel. Unia wykonała zadanie! Włókniarz znów bezradny (RELACJA)

1 tydzień temu

Świetnie w mecz weszli goście za sprawą bardzo mocnego w tym sezonie duetu Rew – Cook. Młodszy z Australijczyków bezapelacyjnie wygrał start i pomknął po trzy punkty. Cook słabiej wyszedł spod taśmy, ale w ciągu pierwszego okrążenia z dużą lekkością wyprzedził obu zawodników Włókniarza. Przed biegiem juniorskim mieliśmy krótką przerwę. Sędzia analizował bowiem, czy Rohan Tungate nie przekroczył wewnętrznej linii toru. Ostatecznie Australijczyk został wykluczony. W wyścigu młodzieżowym start wygrał aktualny mistrz świata juniorów, Nazar Parnicki. Za jego plecami Emil Konieczny walczył o trzecią pozycję z Franciszkiem Karczewskim. Na wejściu w drugi łuk drugiego okrążenia zawodnik Unii ostro podjechał pod Karczewskiego, w efekcie czego obaj żużlowcy upadli na tor. Konieczny został wykluczony z powtórki, a za swój atak otrzymał dodatkowo żółtą kartkę. W powtórce bieg juniorski ponownie najlepiej rozpoczął Ukrainiec, ale tuż po chwili minął go Szymon Ludwiczak. Podrażniony Parnicki rzucił się w pogoń za reprezentantem gospodarzy, jednak jego ataki okazały się bezskuteczne i ostatecznie Włókniarz zwyciężył 4:2. W trzeciej gonitwie ze startu lepiej zabrali się miejscowi. Już na wyjściu z pierwszego łuku Częstochowian z dużym spokojem minął jednak kapitan leszczyńskiej Unii – Janusz Kołodziej. Niespodziewanie Piotr Pawlicki nie był w stanie nawiązać walki z gospodarzami i linię mety minął na ostatniej pozycji. W czwartym biegu tuż po zwolnieniu maszyny startowej na tor upadł Ludwiczak, który zanotował kontakt z Grzegorzem Zengotą. Niefortunnie w upadającego młodzieżowca wjechał Parnicki. Nikt nie został wykluczony z powtórki. W drugiej odsłonie tego wyścigu najlepiej spisał się Zengota, choć starał się go atakować Hansen. Ponownie Ludwiczak uporał się z Nazarem Parnickim, który zawodził na początku tego spotkania. Gospodarze z Częstochowy przegrywali 11:13.

Na początek drugiej serii kapitalnie pojechał Jakub Miśkowiak. Choć nie był szybszy od pary gości, to bardzo umiejętnie obronił pierwsze miejsce. W pewnym momencie Grzegorz Zengota, próbując wyprzedzić kapitana gospodarzy po zewnętrznej, musiał ratować się przed upadkiem, ponieważ Miśkowiak nie pozostawił mu zbyt wiele miejsca pod bandą. Tuż przed startem kolejnego biegu pecha doznał Franciszek Karczewski – w jego motocyklu zgasł silnik, przez co junior musiał zjechać na murawę zaraz po rozpoczęciu wyścigu. Na szczęście drugi z zawodników Włókniarza, Jaimon Lidsey, pewnie przywiózł do mety trzy punkty przed parą „Byków”. W siódmej gonitwie ponownie na tor upadł Emil Konieczny po kontakcie z Madsem Hansenem. Junior gości nie zdążył w porę zejść z toru, a w momencie przerwania wyścigu na prowadzeniu znajdował się Piotr Pawlicki. Sędzia nie zdecydował się na wykluczenie któregokolwiek z zawodników. W powtórce świetny pojedynek o trzy punkty stoczyli Hansen i Pawlicki, mijając się nawzajem praktycznie na każdym łuku przez trzy okrążenia. Górą z tego starcia ostatecznie wyszedł jednak Polak, co oznaczało, iż już piąty bieg z rzędu zakończył się remisem. Unia w dalszym ciągu prowadziła dwoma punktami po siedmiu odsłonach (20:22).

Ósmy bieg w końcu przełamał passę remisów. Goście wygrali go podwójnie za sprawą świetnie spasowanych Bena Cooka i Grzegorza Zengoty. Na pierwszym okrążeniu Jaimon Lidsey starał się jeszcze powstrzymywać Zengotę, ale ten był napędzony i znacznie szybszy od swojego rodaka. Niestety w biegu dziewiątym ponownie sporo działo się na pierwszym łuku. Keynan Rew wyjechał przednim kołem na murawę, przez co stracił kontrolę nad motocyklem i runął na tor. W leżącego Australijczyka wjechał rozpędzony Janusz Kołodziej. Obaj zawodnicy Unii mocno ucierpieli w tym karambolu. Keynan Rew został oczywiście wykluczony z powtórki. W drugiej odsłonie poobijanego kapitana „Byków” zastąpił jako rezerwa zwykła Nazar Parnicki. Ukrainiec nie zdołał jednak nawiązać walki z rywalami i Włókniarz błyskawicznie odpowiedział, wygrywając ten bieg 5:1. Natomiast już w kolejnej gonitwie Parnicki zrehabilitował się za poprzednie niepowodzenie i wraz z Piotrem Pawlickim podwójnie pokonali parę Miśkowiak – Szostak. Co ciekawe, zawodnicy Włókniarza na dystansie bardziej niż z rywalami walczyli ze sobą o jeden punkt. Po trzeciej serii startów Leszczynianie powiększyli swoją przewagę do sześciu „oczek”, prowadząc w Częstochowie 33:27. Niestety dla nich Janusz Kołodziej nie był zdolny do dalszej jazdy w zawodach.

W ostatniej serii przed biegami nominowanymi ponownie lepsi okazali się goście, którzy pewnie wygrali w stosunku 5:1. Grzegorza Zengotę starał się atakować Rohan Tungate, ale nie znalazł sposobu na minięcie doświadczonego seniora Unii. Jaimon Lidsey, który pojawił się na torze w ramach rezerwy taktycznej za Sebastiana Szostaka, zupełnie nie nawiązał walki z rywalami. W biegu dwunastym sztaby szkoleniowe zdecydowały się na roszady – za Karczewskiego pojechał Ludwiczak, a poobijanego Kołodzieja ponownie zastąpił Parnicki. Ukrainiec wywołał chwilowe zamieszanie, wyjeżdżając na tor w złym kolorze kasku, ale na szczęście gwałtownie zreflektował się i zdążył dokonać zmiany przed upływem czasu dwóch minut. W samej powtórce spisał się znakomicie, wyrywając rywalom punkty i ratując biegowy remis dla „Byków”. W trzynastej gonitwie start zdecydowanie należał do Madsa Hansena. W wściekły pościg za Duńczykiem natychmiast rzuciła się piekielnie mocna tego dnia para gości: Pawlicki i Cook. Hansen prowadził przez ponad trzy okrążenia, jednak na przeciwległej prostej ostatniego kółka kapitalnym manewrem minął go Piotr Pawlicki, a tuż przed samą kreską wyprzedził go jeszcze Ben Cook! Tym niesamowitym podwójnym uderzeniem Unia Leszno zagwarantowała sobie meczowe zwycięstwo na dwa wyścigi przed końcem zawodów, prowadząc w Częstochowie już 46:32.

Zasłużoną szansę w czternastym wyścigu otrzymał Szymon Ludwiczak, który pojechał w miejsce Sebastiana Szostaka. Niestety junior Włókniarza przyjechał na ostatniej pozycji, a drugą trójkę w tym spotkaniu dołożył Rohan Tungate, przyjeżdżając przed Rew i Zengotą. Ostatni bieg padł łupem Bena Cooka, który pojechał kapitalne zawody. Za nim para gości obroniła się przed atakami Piotra Pawlickiego i na zakończenie zawodów padł biegowy remis.. Ostatecznie beniaminek z Leszna wygrał 52:38.

9. runda PGE Ekstraligi

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Fogo Unia Leszno 38:52

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa: 9. Rohan Tungate 8+1 (w,1*,3,1,3), 10. Mads Hansen 8+2 (2,2,2*,1,1*), 11. Jakub Miśkowiak 6 (1,3,0,2), 12. Sebastian Szostak 2+1 (1*,0,1,-), 13. Jaimon Lidsey 8 (2,3,1,0,0,2), 14. Szymon Ludwiczak 5+2 (3,1*,0,1*,0), 15. Franciszek Karczewski 1 (1,d,-), 16. Alan Ciurzyński NS

Fogo Unia Leszno: 1. Keynan Rew 10 (3,2,w,3,2), 2. Janusz Kołodziej 4 (3,1,-,-,), 3. Ben Cook 12+2 (2*,2,3,2*,3), 4. Grzegorz Zengota 9+4 (3,1*,2*,2*,1*), 5. Piotr Pawlicki 9 (0,3,3,3,0), 6. Nazar Parnicki 8+1 (2,0,1,2*,3), 7. Emil Konieczny 0 (w,0,0), 8. Kuba Wojtyńka NS

Bieg po biegu:
1. REW, Cook, Miśkowiak, Tungate (w) 1:5
2. LUDWICZAK, Parnicki, Karczewski, Konieczny (w) 4:2 (5:7)
3. KOŁODZIEJ, Lidsey, Szostak, Pawlicki 3:3 (8:10)
4. ZENGOTA, Hansen, Ludwiczak, Parnicki 3:3 (11:13)
5. MIŚKOWIAK, Cook, Zengota, Szostak 3:3 (14:16)
6. LIDSEY, Rew, Kołodziej, Karczewski (d) 3:3 (17:19)
7. PAWLICKI, Hansen, Tungate, Konieczny 3:3 (20:22)
8. COOK, Zengota, Lidsey, Ludwiczak 1:5 (21:27)
9. TUNGATE, Hansen, Parnicki, Rew (w) 5:1 (26:28)
10. PAWLICKI, Parnicki, Szostak, Miśkowiak 1:5 (27:33)
11. REW, Zengota, Tungate, Lidsey 1:5 (28:38)
12. PARNICKI, Miśkowiak, Ludwiczak, Konieczny 3:3 (31:41)
13. PAWLICKI, Cook, Hansen, Lidsey 1:5 (32:46)
14. TUNGATE, Rew, Zengota, Ludwiczak 3:3 (35:49)
15. COOK, Lidsey, Hansen, Pawlicki 3:3 (38:52)

Idź do oryginalnego materiału