„Jaskółki” na uregulowanie długu miały termin do 15 stycznia. Nie został on jednak dotrzymany, ale Unia 27 stycznia przesłała całą listę swoich wierzytelności i Prezydium PZM podjęło decyzję o dopuszczeniu tarnowian do startu w Krajowej Lidze Żużlowej.
– To jest co najmniej dziwne, a na pewno niepokojące, iż federacja, która ustala jakieś zasady, sama się ich nie trzyma. To, iż kluby próbują coś ugrać dla siebie, jest zrozumiałe. Ktoś, kto tworzy te przepisy, powinien stać jako pierwszy na straży ich przestrzegania. Są one niejednokrotnie naginane – skomentował Remigiusz Substyk, były sędzia żużlowy.
Żużel. Doczekaliśmy się! Jest decyzja ws. startu Unii!
Żużel. Dlatego PZM przyznał Unii licencję! Do spełnienia 15 warunków!
Spadkowiczowi z Metalkas 2. Ekstraligi postawiono jednak 15 warunków, które muszą spełnić przed startem ligi. Nie wiadomo jednak, czego dokładnie one dotyczą, a także czy niespełnienie jednego z nich spowoduje usunięcie Unii z rozgrywek.
– Rozumiem całe przesłanie, iż klubów w Polsce jest mało, każdy ośrodek jest istotny i dobrze by było, żeby ta Unia Tarnów wystartowała, tyle tylko, iż jeżeli idzie się w ordynaryjne rozwiązania, to należałoby wyjść i wytłumaczyć, jakie są ku temu przesłanki. Natomiast my otrzymujemy hasła pt. „klubów jest mało, to gdzieś termin przesuniemy”. Najpierw miał być styczeń, potem usłyszeliśmy 15 warunków, których nikt nie zna. Nie wiem, czy to jest 15 warunków twardych i o ile jeden nie zostanie spełniony, to drużyny nie będzie, czy jak się spełni 7-8 to ktoś się jeszcze zastanowi. To jest duży błąd w komunikacji, co działa na niekorzyść federacji. Zawsze kiedy przepisy są naciągane, traktuje się kogoś inaczej, to zawsze będą przychodzić teorie spiskowe, a to nie jest nikomu potrzebne. Nie tworzy to dobrego wizerunku lidze ani federacji – mówi Substyk.
Żużel. Zmarzlik kasuje dwa razy więcej niż… cały klub! Zaskakujące słowa
Żużel. Jedna decyzja może zmienić wszystko! Czekają na to bardziej niż na Pedersena
Były arbiter wskazuje, iż nie ujawnia się osób odpowiedzialnych za podjęte decyzja. Nie wytłumaczono również konkretnie powodów, co szkodliwie działa na wizerunek federacji.
– Nie widzę tu osób odpowiedzialnych za to. W zeszłym roku przyznano dwie licencje nadzorowane i ktoś tę decyzję podjął. Te kluby znowu przejechały sezon z długami i mi brakuje, żeby osoba, która podjęła decyzję, wyszła i wytłumaczyła, na czym ten nadzór polegał i jakie przyniósł skutki. Wydaje mi się, iż w poważnej, profesjonalnej organizacji powinno się te rzeczy tłumaczyć – dlaczego ta licencja została wtedy przyznana, jak była nadzorowana, a nie mówienie dzisiaj „trochę żałujemy, iż ich dopuściliśmy”. To jest niepoważne – zakończył.

1 miesiąc temu















