Wadim Tarasienko swoją przygodę w Grudziądzu rozpoczął od sezonu 2023. Wtedy GKM zajął przedostatnie miejsce w tabeli, unikając degradacji kosztem beniaminka z Krosna. W późniejszych latach nastąpiło jednak przełamanie. Każdy kolejny rok jest dla klubu historyczny. Sezon 2024 przyniósł pierwszy awans do fazy play-off, składającej się wtedy z sześciu drużyn. Rok później czwarta pozycja na koniec rozgrywek. W tym sezonie apetyty oraz możliwości są jeszcze większe.
Żużel. Plaga kontuzji. W Grand Prix został… już tylko jeden rezerwowy! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Co za scena w boksie w Falubazu! Prezes tłumaczy Madsenowi… wybór trenera (WIDEO) – PoBandzie – Portal Sportowy
Spora w tym zasługa jeżdżącego jako Polaka, Tarasienki. 32-latek notuje, jak dotąd najlepszy sezon w karierze na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Wadim w poprzednich latach utrzymywał średnią na poziomie 1,7/1,8 pkt na bieg. Jak na zawodnika drugiej linii był to naprawdę solidny wynik, zwłaszcza iż na tle kolegów z drużyny wyróżniał się imponującą regularnością. Podczas gdy Jaimon Lidsey oraz Jakub Miśkowiak jeździli mocno w kratkę, Tarasienko poza okresem trzech słabszych spotkań z rzędu (od czwartej do szóstej kolejki), praktycznie nie zawodził.
Żużel. Co z finansami Stali Gorzów? Wymowne słowa Jacka Holdera – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Zmarzlik przeszkodził Worynie w kluczowym momencie? Mówi wprost o braku pomocy – PoBandzie – Portal Sportowy
W obecnej kampanii wszedł jednak minimum poziom wyżej. Analizując jego zdobycze punktowe możemy dojść do wniosku, iż mamy do czynienia z drugim liderem drużyny! Oczywiście numerem jeden w talii kart trenera Kościechy wciąż pozostaje Michael Jepsen Jensen, ale obok Duńczyka to właśnie Tarasienko jest najskuteczniejszy. Cztery razy wystąpił w 15. wyścigach, trzykrotnie znalazł się w przedostatnich wyścigach meczów.
Najczęściej „dźwiga” te najbardziej wymagające pod względem obsady oraz ciężaru gatunkowego biegi. Tak było u siebie z Gorzowem i Wrocławiem oraz na wyjazdach w Zielonej Górze oraz Lublinie. Podczas tego ostatniego, wygrał walkę na żyletki z Kacprem Woryną, czym zapewnił zespołowi zwycięstwo. Umiejętność stawania na wysokości zadania w stykowych sytuacjach to umiejętność, której nie posiada np. Max Fricke – kreowany przed sezonem na drugiego lidera GKM-u.
Najsłabszy mecz to pojedynek z Włókniarzem Częstochowa, ale choćby w nim Tarasienko zdołał wyłuskać 8 punktów, co jak na zawodnika, który miał pełnić rolę drugoplanową całkiem solidny wynik. Po 7. kolejkach ma na swoim koncie aż trzy dwucyfrówki (cztery licząc także bonusy). Na uwagę zasługuje także stabilizacja na wyjazdach. Średnia w delegacjach jest na ten moment choćby odrobinę lepsza niż ta domowa. W poprzednim sezonie, jazda na obcych torach sprawiała niekiedy Wadimowi pewne trudności, stąd powstała pewna dysproporcja o ile chodzi o punktowanie u siebie, a na wyjeździe (średnie biegopunktowe z sezonu 2025 (dom vs wyjazd) – 1.905 vs 1.568).
Tak skuteczny polski senior to przy obecnych przepisach spora wartość dodana. Dyspozycja Tarasienki pozwala GKM-owi realnie myśleć o medalu i to choćby z regularnie rozczarowującym i spisującym się poniżej oczekiwań Maxem Fricke. Przy dobrze zbilansowanych drużynach decydują detale. Kilka ważnych punktów zdobytych przez żużlowców w teorii drugoplanowych jest na wagę złota. W tych rywalizacjach były żużlowiec m.in. Polonii Bydgoszcz nie ma sobie zbyt dużo do zarzucenia. Wadim to symbol zawodnika solidnego, który prawdopodobnie wszedł w najlepszy etap swojej kariery.
Należy pochwalić Grudziądzan, którzy od kilku lat cierpliwie dokładają do swojego zespołu co roku minimum jednego żużlowca, który niejako „odradza się” przy ulicy Hallera i wchodzi na wyżyny swoich możliwości. Wszyscy znamy historię Jepsena Jensena, ale GKM opiera się także na innych filarach. Poza świetną dyspozycją juniorów, jednym z najważniejszych elementów układanki jest Wadim Tarasienko. 32-latek jest także dowodem na to, iż ciężką pracą oraz chęcią rozwoju można zajść naprawdę daleko.

2 miesięcy temu















