Głównym tematem sobotniego Grand Prix, oprócz samego widowiska, jest stan toru i pomysł startowania w tak trudnych warunkach w okolicach godz. 20:00. Anders Thomsen, który na Stadionie Olimpijskim pokazał się z bardzo dobrej strony, zdobywając 11 punktów nie ukrywa jak wymagający był to turniej.
Żużel. Fatalne wieści! Holder ze złamaniem, będzie długa przerwa! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Zmarzlik wzruszony! Mówi o pomocy synków i sprzeciwieniu się Morrisowi! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
– To były trudne zawody, bardzo dzisiaj padało, w parku maszyn wszystko pływało, a ja nie chciałem ryzykować życiem, na pewno mogę być w pewien sposób zadowolony z tych zawodów, ale było ciężko, szczególnie w połowie turnieju – mówi Thomsen.
Jak twierdzi Duńczyk, nikt nie wyłamał się z grupy, która początkowo nie chciała jechać w zawodach. – Myślę, iż nikt nie chciał jechać patrząc na to jaki był stan toru. Nie oszukujmy się, każdy z nas chciał wrócić do domu cały i zdrowy – dodaje 32-latek.
– Po burzy całkowicie zmieniły się okoliczności, wtedy nikt nie był gotowy na jazdę w tak ekstremalnych warunkach. Każdy chciał wrócić do domu w jednym kawałku. Na szczęście jednak wszystko udało się doprowadzić do szczęśliwego finału – zaznacza trzykrotny Indywidualny Mistrz Danii.
Żużel. Kto faworytem do mistrzostwa? Korościel ma konkretny typ! – PoBandzie – Portal Sportowy
Cała sytuacja jednak według Thomsena nie położyła się jednak cieniem na jubileuszowe 300. Grand Prix w historii. – To była absolutnie wspaniała noc, mimo, iż dwóch zawodników uczestniczyło w ciężkich wypadkach. Życzę Jasonowi i Jackowi dużo zdrowia i mam nadzieję, iż gwałtownie wrócą na motor, bo to były przerażajace wypadki – kończy Thomsen.
PAWEŁ CYRSKI

5 dni temu















