Rasmus Jensen pojawił się na torze na sam koniec pierwszej serii startów. Stanął pod taśmą wraz z Michelsenem, Pedersenem oraz Seifertem-Salkiem. Na pierwszym kółku podjeżdzał pod rywali, jednak potem na stałe uplasował się na czwartej pozycji. Po biegu na ujęciach z kamery zobaczyliśmy już idącego Duńczyka bez motocykla. W szóstej gonitwie, czyli tej w której planowo miał pojawić się zawodnik Stali Rzeszów zobaczyliśmy już Tima Sorensena.
Żużel. Awantura w Gorzowie! Starli się żużlowcy i… mechanicy! (WIDEO)
Żużel. Złe wieści przed arcyważnym meczem! Polonia bez ważnego zawodnika!
Żużel. Bardzo poważne przestępstwo w Unii Tarnów? Nowe wieści z prokuratury!
Jak możemy przeczytać w komunikacie duńskiej drużyny Holsted Tigers według nich Rasmus Jensen został „zdyskwalifikowany” i odesłany do domu za akt przemocy w kierunku kierownika startu. Poniżej przedstawimy pełną treść oświadczenia w języku polskim.
DRAMAT W ESBJERGU
Rasmus Jensen został „zdyskwalifikowany” i odesłany do domu przez sędziów dzisiejszego finału mistrzostw Danii.
Po pierwszym przejeździe Rasmusa doszło do kontrowersji z kierownikiem zawodów, a sędziowie uznali to za akt przemocy.
W związku z tym jeden z sędziów, Jack Berlin Rasmussen, udał się bezpośrednio do Ryttergården i poinformował Rasmusa Jensena, iż może wracać do domu, ponieważ został zdyskwalifikowany.

1 tydzień temu














