To wcale nie Brady Kurtz był najbardziej uśmiechniętą osobą na National Speedway Stadium w sobotni wieczór. Jeszcze większą euforia było widać u pewnej australijskiej pary, która po zawodach z poruszeniem, ale i dużym spokojem obserwowała jak 29-latek wykonuje kolejne obowiązki zwycięzcy turnieju. O kim mowa? Oczywiście o Sue oraz Stevie Kurtz, rodzicach zawodnika, którzy przylecieli z Australii na zmagania do Wielkiej Brytanii. Mieliśmy okazję do krótkiej rozmowy z mamą oraz tatą żużlowca, który ponownie rzucił wyzwanie Bartoszowi Zmarzlikowi.
Brady Kurtz drugi rok z rzędu robi furorę w cyklu Grand Prix. Rok temu stoczył epicką batalię z Bartoszem Zmarzlikiem i został wicemistrzem świata tracąc tylko punkt do polskiego czempiona. W tym roku jego apetyt pozostało większy. Po czterech rundach to właśnie Australijczyk lideruje cyklowi.
Żużel. Kurtz ma przepis na Zmarzlika! Co za słowa o złotym plastronie! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Zmarzlik traci złoty plastron! Duży awans Jepsena Jensena (KLASYFIKACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Historię i najmłodsze lata zawodnika z miejscowości Cowra prezentowaliśmy Wam już wcześniej w bardzo szerokiej rozmowie ze Stevem Kurtzem. Tata zawodnika opowiadał m.in. o tym, jak mały Brady siadał na krześle w boksie i przed wyścigiem jadł bułkę z kiełbasą, pił kubek herbaty, radośnie obserwując wszystko, co działo się wokół niego. (MATERIAŁ PRZECZYTACIE TUTAJ). Tym razem mieliśmy jednak pierwszą okazję do rozmowy zarówno z mamą, jak i tatą zawodnika, którzy czekali na syna po konferencji prasowej.
Żużel. Jego syn goni Zmarzlika! Steve Kurtz o dzieciństwie Brady’ego i lodach po GP (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Do tej pory częściej to tata żużlowca przylatywał na zawody. Był świadkiem m.in. pierwszego triumfu w Grand Prix podczas turnieju w Gorzowie. Mama Brady’ego pierwszą wygraną widziała z kolei w zeszłym roku we Wrocławiu. Teraz razem obserwowali jak syn obejmuje prowadzenie w klasyfikacji cyklu i przywdziewa złoty plastron lidera.
– To uczucie nie do opisania, gdy twój syn przechodzi z ostatniego miejsca na pierwsze. I to w finale tak ważnego turnieju. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, iż tu przyjechaliśmy i możemy przeżywać to razem z naszymi najbliższymi. Pięknie jest teraz widzieć jak Brady zbiera owoce swojej ciężkiej pracy – mówił nam Steve, tata Brady’ego, tuż po zawodach.
– Czujemy wielką, wielką dumę i wzruszenie. To, co dzieje się od zeszłego roku jest niesamowite. Przylecieliśmy z Australii we wtorek i zostajemy jeszcze na mecz ligowy oraz Grand Prix we Wrocławiu. Chcemy też wrócić cała rodziną do Europy na dwa ostatnie turnieje – opowiadała z kolei Sue, mama zawodnika.
Żużel. SoN, pijaństwo dziennikarzy i żużlowe samoloty, czyli GP w Manchesterze (REPORTAŻ) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Rewolucja w Wilkach Krosno! Zmiana trenera! Będzie… korporacyjne zarządzanie! – PoBandzie – Portal Sportowy
Skoro był wielki sukces, musiało być też świętowanie. O to, jak ono wyglądało dopytaliśmy już po turnieju drogą telefoniczną. Jak się okazuje, było tradycyjnie. Nie mogło się obyć bez lodów Magnum, które stały się symbolem świętowania każdego triumfu w Grand Prix.
– Poszliśmy do pubu i wypiliśmy parę piw z przyjaciółmi. A Brady zdzwonił się z bratem Toddem, który tym razem nie mógł być z nami. Już zgodnie z tradycją jeden i drugi po wygranym Grand Prix zjedli po lodzie Magnum. Mogę zdradzić, iż ich ulubione smaki to karmel i podwójna czekolada – śmieje się Steve Kurtz, który dodaje, iż już nie może się doczekać rundy we Wrocławiu. Stolica Dolnego Śląska bardzo spodobała się bowiem również rodzicom zawodnika.
Brady Kurtz pisze w Grand Prix kolejną piękną historię. Na tę chwilę po czterech rundach jest liderem i ma trzy punkty przewagi nad Bartoszem Zmarzlikiem. Do rozegrania pozostało jeszcze sześć turniejów. Kolejna interesująca batalia już 20 czerwca na Stadionie Olimpijskim.
Z Manchesteru BARTOSZ RABENDA
Todd, Brady, Sue & Steve Kurtz przed laty
2 miesięcy temu















