Żużel. Przedpełski już czeka na derby z Falubazem! Mówi, iż Stal dopiero się rozkręca!

13 godzin temu

Przed spotkaniem na stadionie przy ul. Olsztyńskiej zastanawiano nad jego przebiegiem. Tym bardziej, iż nie był pewny start w tym meczu Andersa Thomsena, który 18 kwietnia podczas półfinału Drużynowych Mistrzostw Europy w Pardubicach doznał złamania trzech żeber i urazu kręgosłupa.

W sobotę (9 maja) Duńczyk wrócił co prawda do treningów, ale w dalszym ciągu wahano się z podjęciem decyzji o desygnowaniu go na batalię z częstochowskimi „Lwami”. Ostatecznie zawodnik postanowił przyjechać do Częstochowy, a trener Piotr Paluch zdecydował się dać mu szansę udziału. Ruch ten bardzo wzmocnił siłę ognia gorzowskiej drużyny, co pokazywał końcowy wynik potyczki. Sam Skandynaw zdobył płatny komplet (10 punktów i dwa bonusy w czterech startach).

Żużel. Kolejne wieści ze szpitala ws. Patryka Budniaka. Powiew pozytywnych informacji – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Będą spotkania i analizy! Minister sportu jasno ws. wypadku w Gnieźnie! – PoBandzie – Portal Sportowy

Choć już jasne było uczestnictwo Thomsena w niedzielnym spotkaniu, „Stalowcy” nie lekceważyli rywali. – Przyjeżdżając do Częstochowy, na pewno w głowie ma się stres. Mogło to być niewygodne spotkanie dla nas. Co prawda to teren, który wydaje się łatwy do zdobycia, ale na co dzień startują na nim dobrzy zawodnicy, chcący zdobywać punkty i wygrywać biegi. Cieszę się z tego wyniku, który był na naszą korzyść, bo punkty w tabeli są nam niezmiernie potrzebne – powiedział rajder Stali Gorzów, Paweł Przedpełski.

Ogromnym zwycięstwem pod Jasną Górą zawodnicy ekipy z województwa lubuskiego potwierdzili – dającą powody do zadowolenia – dyspozycję, co jest efektem odpowiedniego przygotowania do rozgrywek ligowych. – Staramy się nawzajem uzupełniać. Jest fajna atmosfera w klubie, jak również i komunikacja. Myślę, iż dopiero się rozkręcamy (uśmiech – przyp. red.) – dodał wychowanek KS Toruń.

Niedzielny występ w wykonaniu popularnego „Pawełka” to 8 „oczek” z bonusem. Chociaż udowodnił swoją pewną pozycję w zespole, stwierdził jednocześnie, iż liczył na lepszą postawę. Ponadto zdradził, iż w jednym z wyścigów skorzystał z innego motocykla.

Żużel. Sparta ostro zabiera głos ws. bloków obok „Olimpico”! „Potępiamy” – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Jest decyzja ws. meczu Orzeł – Polonia! Wiemy, co z wynikiem! – PoBandzie – Portal Sportowy

– Wymagam od siebie trochę więcej. W jednym biegu postanowiłem spróbować jazdy na innym motocyklu i nieco mój plan się zagmatwał. To nie zmienia faktu, iż chciałem dobrze. Generalnie było „OK”, ale mogło być też lepiej. Mam więc sporo jeszcze do poprawienia. Jestem ambitny i wiem, iż stać mnie na jeszcze lepsze wyniki – kontynuował.

Zmiana sprzętu, o której żużlowiec wspomniał, została dokonana w jego czwartej gonitwie, a zarazem jedenastej w całych zawodach. – Nie był to dobry kierunek. Stwierdziłem zatem, iż wrócimy do tego, co było wcześniej i co najwyżej jeszcze troszeczkę coś zmienimy. Było już rzeczywiście lepiej, ale w czternastym biegu popełniłem błąd. Wygląda na to, iż po starcie wyjechałem ze złego dla mnie miejsca – wyjaśnił.

W ubiegłym sezonie niespełna 31-latek spędził na zapleczu PGE Ekstraligi, jeżdżąc dla rzeszowskiej Stali. Po rocznym rozbracie, ponownie postanowił spróbować swoich sił w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wygląda na to, iż tymczasowa przygoda z Metalkas 2. Ekstralidzą była dla jeźdźca opłacalna, bowiem w tej chwili prezentuje równą formę i co mecz gromadzi ważne punkty dla „Stalowców” z Gorzowa.

– Wyszły z tego same plusy tak naprawdę. Cieszę się, iż mogłem reprezentować drużynę z Rzeszowa, co prawda przez jeden sezon, ale był to dla mnie okres rozwoju. Starty w rzeszowskiej Stali były na plus. Dzięki temu poukładałem się też psychicznie. W żadnym wypadku nie żałuję tego wyboru. Teraz trzeba wprowadzić jeszcze lekkie poprawki i oby było w pełni dobrze – przekazał.

W piątek (15 maja) dojdzie do derbów ziemi lubuskiej. Gezet Stal na własnym obiekcie podejmie Stelmet Falubaz Zielona Góra. Jak co roku te starcia dostarczają niezwykle dużo emocji oraz nie tylko żużlowcom, ale także i kibicom obu teamów. Dla Przedpełskiego może być to spore przeżycie, gdyż po raz pierwszy w zawodniczej karierze wystąpi w derbowym starciu pomiędzy ekipami z Gorzowa i Zielonej Góry.

– Słyszę właśnie, iż towarzyszą wszystkim dodatkowe emocje w związku z tymi meczami derbowymi. W derbach lubuskich jeszcze nie miałem okazji brać udziału. Startowałem natomiast w „regionalnych” starciach choćby Pomorza i Kujaw, drużyn z Torunia i Bydgoszczy, co wspominam bardzo dobrze. Mam nadzieję, iż i w przypadku najbliższego meczu będą fajne wspomnienia – zakończył.

NORBERT GIŻYŃSKI

Idź do oryginalnego materiału