Polonia Piła po wygranej nad Moonfin Magnus Ostrowem na własnym stadionie podejmowała następnie Abramczyk Polonię Bydgoszcz. Faworyt ligi pokazał swoje najmocniejsze oblicze, wygrywając 58:31. Od samego początku gospodarze mieli problem, aby dopasować się do toru, a już po 11. biegu „Gryfy” przypieczętowały zwycięstwo.
Żużel. Kolejne wieści ze szpitala ws. Patryka Budniaka. Powiew pozytywnych informacji – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Będą spotkania i analizy! Minister sportu jasno ws. wypadku w Gnieźnie! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Sparta ostro zabiera głos ws. bloków obok „Olimpico”! „Potępiamy” – PoBandzie – Portal Sportowy
– Jak widać po wyniku, raczej to nie był atut dzisiaj, dlatego iż od pierwszego biegu tak naprawdę przegrywaliśmy. Były pewne zmiany po tym torze, który był przygotowany na Ostrów. Taka była decyzja sztabu szkoleniowego i oni dopasowali to tak, żeby na treningu było podobnie jak teraz. Natomiast przyjechała tak silna drużyna, iż tak naprawdę dopasowanie się do tego toru dla nich nie było zbyt trudne, więc od pierwszego biegu mieli przewagę i tutaj trzeba pochylić głowę i powiedzieć, iż pewnie musimy zrobić coś jednak innego i ten tor musi być cały czas testowany podczas treningu, żeby był jak najszybszy dla naszych zawodników, a nie dla drużyn przyjezdnych – powiedział po meczu Dariusz Słowiński, wiceprezes Polonii Piła.
– Z drugiej strony wiemy doskonale, iż jeździliśmy dzisiaj z liderem tej ligi, z drużyną mającą co najmniej dwukrotnie większy budżet niż nasz. Więc myślę, iż tutaj trzeba po prostu z pokorą patrzeć w przyszłość. Za chwilę będziemy się spotykali z drużynami z Rzeszowa i to jest kolejny krok, który musimy zrobić, żeby wrócić na tę drogę zwycięską. To jest tak naprawdę dzisiaj chyba podsumowanie tego wszystkiego, iż patrzymy w przyszłość, nie możemy się załamywać przegraną z Bydgoszczą, bo myślę, iż nie będzie dużo drużyn w Polsce, które są w stanie z nią wygrać w naszej lidze – dodał.
Żużel. Czas na KSM?! Były szef Canal Plus apeluje!
Działacz wyciągnął jednak z tego spotkania pewne plusy, jak chociażby występ Tobiasza Jakuba Musielaka, który mimo starcia z bardzo silnym rywalem zdobył 5 punktów, pokonując chociażby Szymona Woźniaka i Wiktora Przyjemskiego. Na plus można zaliczyć także Norberta Kościucha, który wygrał dwa wyścigi, a łącznie zgromadził siedem „oczek”.
– Zdecydowanie się z tym zgodzę, jest to studium przypadków, które trzeba przeanalizować. Dzisiaj, naprawdę na gorąco, nie ma co tego oceniać, musimy przeanalizować, co się wydarzyło, jaki był główny problem, dlaczego byliśmy aż tak wolni na startach, przegrywaliśmy starty. Przy tego typu torze, gdzie Bydgoszcz doskonale wie, iż o ile jedzie po szerokiej, to tam się napędza, było już trudno ich dogonić. No cóż, na pewno pozytywem jest postawa Tobiasza Jakuba Musielaka, bo świetnie sobie radził na tym torze. Myślę, iż odnalazł się też Norbert Kościuch w drugiej części zawodów, podobnie Matias Nielsen. Benjamin Basso nie jest zadowolony ze swojej postawy, Adrian Cyfer też coś znalazł. Także patrzmy na to, w którym miejscu my jesteśmy, a w którym jest Bydgoszcz. Musimy się cieszyć z tego, iż wszyscy przyjechali cało i zdrowo, więc będziemy się szykowali na kolejne mecze – ocenił.
Żużel. Drejer szokuje! Tor w Pile robiony pod… wybranych?!
W ostatnim czasie transferu na pozycji seniorskiej za Andreasa Lyagera dokonała ZKS Stal Rzeszów. Dołączył do niej Josh Pickering. Wzmocnić ma się także Innpro ROW Rybnik – główny rywal Piły w walce o utrzymanie. Czy zatem zespół z grodu Staszica również poczyni ruch na rynku transferowym?
– Nie, na tę chwilę na pewno żadnych nerwowych ruchów nie będzie i na pewno będziemy dalej pracowali z tymi zawodnikami, których mamy, bo wierzymy w ich potencjał. No i parę rzeczy na pewno jest przed nami, o ile chodzi o kwestie dopasowania, ale sądzę, iż na tę chwilę żadnych ruchów nie będzie – nie mamy w planach czegoś takiego w tej chwili robić – wyjaśnił.

13 godzin temu

















