Żużel. Polonia miała dogadanego innego zawodnika?! Oto kulisy transferu Lyagera!

1 tydzień temu

Polonia Piła, chcąc skutecznie powalczyć o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze, musiała dokonać wzmocnień w składzie. Tylko w ten sposób mogła zwiększyć swoje szanse na realizację celu.

Żużel. Nowy przepis uderza w Stal! Szpilka z Gorzowa w… PRES Toruń!

Żużel. Festiwal błędów sędziowskich w Pile? Te decyzje wywołały wątpliwości!

Najciekawsza okazja na rynku pojawiła się wraz z rozwiązaniem kontraktu Andreasa Lyagera z ZKS Stalą Rzeszów. Sytuację błyskawicznie wykorzystała Polonia Piła, która dzięki staraniom Pawła Piskorza zdołała sprowadzić Duńczyka z powrotem do klubu po siedmiu latach przerwy. Jak przyznał menedżer Pilan, początkowo klub miał na oku innego żużlowca.

– Byłem dogadany z innym zawodnikiem jeszcze w dniu wczorajszym (17 czerwca). Andreas zadzwonił do mnie w godzinach wieczornych i poinformował, jaka jest sytuacja. Po spotkaniu z zarządem postanowiliśmy zmienić nasze plany i Andreas znalazł się u nas – wyznał Piskorz.

Żużel. Typuje sensacyjne play-offy! Dwóch gigantów poza TOP4?

Sprawa zakontraktowania Andreasa Lyagera rozstrzygała się jeszcze w dniu meczu, dlatego czasu w dopełnienie wszystkich formalności było bardzo niewiele. W Pile byli jednak przygotowani na taki scenariusz i mieli plan awaryjny. W przypadku niepowodzenia szansę na występ miał otrzymać William Drejer.

– Wczoraj zadzwonił, to powiedziałem mu: „Chłopaku, pakuj się w Danii, masz lot o 5:40”. Sprawdziłem choćby w Google Maps, o której będzie pod hotelem. Mechanik miał dziś naprawdę ciężki dzień. Nie wiem, jak w ogóle funkcjonuje, bo chyba jest już po czterech Red Bullach. Rano musiał jeszcze czyścić motocykle, później złapał chwilę snu i przygotował wszystko na mecz. Postanowiliśmy działać i od tego momentu była już walka z czasem. Stąd też takie, a nie inne ułożenie składu. Mieliśmy jednak alternatywę – w razie nieobecności Lyagera w składzie z numeru szesnastego na dziesiątkę wskoczyłby Dreier. Muszę powiedzieć, iż naprawdę należą mu się słowa uznania. W tej chwili jest zawodnikiem oczekującym pod numerem szesnastym, ale w każdym meczu i w każdym biegu może nam pomóc. Na treningach było już jednak widać, iż wraca ten William, którego pamiętam jeszcze z czasów jazdy w Tarnowie. Myślę, iż to na pewno trudna sytuacja dla Dreiera, ale jest jak jest. Najważniejsza jest drużyna – opowiedział menedżer.

Teraz przed Polonią Piła wyjazdowe spotkanie w Ostrowie Wielkopolskim, w którym będzie bronić punktu bonusowego. Mecz odbędzie się 28 czerwca.

Idź do oryginalnego materiału