Żużel. PGE Ekstraliga zmienia przepisy przez… PRES Toruń? Odpowiada Stali Gorzów!

14 godzin temu

Adam Krużyński, przewodniczący rady nadzorczej klubu PRES Toruń, był jedną z osób, które głośno zaznaczały, iż manewr Stali Gorzów z Mathiasem Pollestadem pod „ósemką” nie przystoi najlepszej żużlowej lidze świata. Wojciech Stępniewski zapowiedział już zresztą rychłe zmiany w tym temacie. Oprócz tego porozmawialiśmy z działaczem o realnych skutkach funkcjonowania przepisu o zawodniku U24 oraz o aktualnej sytuacji w toruńskiej drużynie.


Ostatnio zostało przekazane, iż najprawdopodobniej od przyszłego sezonu pod „8” tylko Polak i to pewnie młodzieżowiec. Apelował pan trochę, by coś z tym zrobić i chyba się udało?

Tak, w klubie mamy dokładnie takie samo przeświadczenie. Uważamy, iż ten przepis – czy raczej taktyczna możliwość stworzona przez obowiązujący w tym roku regulamin – nie jest po prostu zgodny z duchem sportu. Ta furtka dla „kevlarów” powinna być zamknięta. Co do samej formuły funkcjonowania zawodnika rezerwowego, moglibyśmy pewnie jeszcze dyskutować i rozważać różne warianty. Natomiast na pewno musimy ukrócić kwestię manipulowania liczbą startujących zawodników z polską licencją, bo to rodzi dzisiaj wiele kłopotów dla klubów, a jednocześnie jest argumentem do sztucznego podnoszenia kosztów funkcjonowania drużyn.

Wiemy, iż z tego konkretnego przepisu najczęściej korzysta Stal Gorzów. Czy nie spodziewa się pan, iż w przyszłym roku więcej klubów po prostu pójdzie w zagranicznego juniora, odstawiając tym samym pozycję U24 – tak, jak robi to Stal czy GKM Grudziądz?

Jeżeli ktoś ma własnego juniora na wysokim poziomie oraz juniora zagranicznego i ci dwaj zawodnicy mieliby zastępować żużlowca U24, to wydaje mi się to uczciwe i zgodne z duchem sportu. Natomiast jeżeli dochodzi do manipulacji poprzez wystawianie z „ósemki” zawodnika, który ma być permanentnym zastępcą dla Polaka na U24, to naprawdę mija się to z celem. My w Toruniu mamy do tego zupełnie inne podejście. W tym roku również moglibyśmy wystawiać pod numerem juniorskim na przykład Nicolaia Heiselberga, ale z tego nie korzystamy. Uważamy, iż skoro tak długo szkoliliśmy i wydawaliśmy gigantyczne pieniądze na przygotowanie młodych polskich zawodników, to musimy z nich korzystać i o nich dbać. Widzimy przecież, co się dzieje. W tym roku wiek U24 kończą dwaj najzdolniejsi polscy zawodnicy z tej generacji – Mateusz Cierniak i Bartłomiej Kowalski. W związku z tak wydrenowanym rynkiem, być może jeden z nich będzie miał szansę zostać na pozycji seniorskiej w Ekstralidze, ale z pewnością nie obaj. Mamy ciągły deficyt Polaków i to oni są dzisiaj największą bolączką dla klubów. Właśnie dlatego stawiamy na Polaków na pozycjach juniorskich w sposób systematyczny i metodyczny.

Żużel. Upał storpeduje PGE Ekstraligę? istotny komunikat

Żużel. Oto lista transferowa szefa Polonii Bydgoszcz! Znamy wszystkie nazwiska!

Piotr Baron podkreśla, iż szansa regularnej jazdy dla Kawczyńskiego i Duchińskiego pozwoli zebrać największe plony, gdy ci zawodnicy wkroczą w wiek 19-20 lat.

Jesteśmy w klubie zwolennikami zrównoważonego rozwoju światowego żużla, ale myślę, iż powinniśmy zacząć naprawę od własnego podwórka. W Polsce mamy w tej chwili problem polegający na tym, iż tworzy się dziura pokoleniowa i przepaść między zawodnikiem w wieku juniorskim a seniorem. Wielu tych chłopaków po prostu nam ginie ze sportu.

Nie uważa pan, iż ktoś, kto jest całkiem dobrym juniorem, zostaje w Ekstralidze na siłę, bo wymaga tego przepis U24, a potem regularnie przegrywa z seniorami, którzy są zupełnie poza jego zasięgiem, zamiast zejść ligę czy dwie niżej i tam budować swoje umiejętności oraz wiarę w siebie i wracać do PGE Ekstraligi?

Tych powrotów do Ekstraligi chyba za wielu jednak nie było, jak tak patrzymy historycznie.

To może bardziej, iż po zejściu do 2. ligi rozwinął się i skończył jako solidny ligowiec w Metalkas 2. Ekstralidze.

To na pewno tak, wydaje mi się, iż to jest ważne, żeby ci ludzie nie odchodzili ze sportu kompletnie. Też powinniśmy dawać im możliwość kontynuowania rozwoju oraz karier. Być może te zmiany nie muszą dotyczyć limitów Polaków od razu we wszystkich kategoriach czy wszystkich rozgrywkach w Polsce. Może powinniśmy doprowadzić do tego, by Krajowa Liga Żużlowa lub również Metalkas 2. Ekstraliga była ligą, która będzie składała się z większej ilości zawodników z polskimi licencjami, co da im szansę się doskonalić i nie przerywać kariery po skończeniu wieku juniora.

Żużel. Co z powrotem Lindgrena na Falubaz? Są nowe wieści!

Żużel. Bewley wróci szybciej? Mamy nowe informacje!

Przejdźmy do waszej drużyny. Po spotkaniu w Lesznie przez cały czas wszystko było w waszych rękach, ale mecz z Motorem Lublin traktowano jako kluczowy. Zawodnicy odczuwali przed nim dodatkową motywację?

Same przygotowania były bardzo zbliżone do standardowych. Natomiast świadomość zawodników co do miejsca, w którym się znajdowaliśmy – a nie była to pozycja idealna pod kątem play-offów, które są naszym podstawowym celem – na pewno spowodowała dodatkową mobilizację. we właściwym momencie uwolniony został pełen potencjał wszystkich naszych żużlowców. Taka jest realna siła tego zespołu, kiedy każdy jedzie na poziomie, którego od niego oczekujemy. Ta drużyna jest naprawdę bardzo mocna i może pokonać w lidze absolutnie każdego. Jesteśmy w stanie zbudować przewagę lub odrabiać straty w zasadzie w dowolnym wymiarze, bo nasi zawodnicy są świetnie dopasowani do domowego toru.

Największe problemy miał przed tym spotkaniem Michelsen, który powoli był sfrustrowany swoją postawą. Czy jak odbudowywać swoją formę, to tylko w takich meczach?

Zdecydowanie tak. Dobry występ w takim meczu bardzo buduje. Rozmawialiśmy w klubie od kilku kolejek, iż Mikkelowi taki element przełamania jest niezbędny. jeżeli to nadeszło, jest duża szansa, iż na stałe wróci do swojej najwyższej dyspozycji. Teraz potrzebuje kolejnych dwóch, trzech startów, które utwierdzą go w przekonaniu, iż trudny, kryzysowy moment z początku sezonu ma już za sobą. To żużlowiec o nieprzeciętnych umiejętnościach. jeżeli małe demony, które pojawiły się wokół niego w tym sezonie, zostaną odgonione, wszystko będzie w porządku.

Rozmawiał: Nikodem Kamiński

Idź do oryginalnego materiału