Abramczyk Polonia Bydgoszcz idzie w tej chwili jak walec przez rozgrywki Metalkas 2. Ekstraligi, wygrywając wszystkie dotychczasowe spotkania. Bydgoszczanie są na dobrej drodze do upragnionego awansu i w tegorocznej kampanii wydają się przygotowani na wszystkie możliwe scenariusze. Szerokie pole manewru ma również prezes klubu, Jerzy Kanclerz, który zdradził nazwiska ze swojej listy życzeń pod kątem przyszłego sezonu – potencjalnie już w PGE Ekstralidze.
Jerzy Kanclerz myślami jest już na giełdzie transferowej, co w przypadku ewentualnego awansu jest dla beniaminka kluczowe. Szybkie działanie pozwala zbudować konkurencyjny skład, a nie jedynie zbierać przysłowiowe ochłapy z rynku, by po roku znów z hukiem wrócić na zaplecze najlepszej żużlowej ligi świata. Dla samych zawodników rozmowy z Polonią Bydgoszcz na tym etapie również nie wiążą się z dużym ryzykiem, ponieważ ekipa z województwa kujawsko-pomorskiego po prostu deklasuje rywali na drugim szczeblu rozgrywkowym.
Żużel. Nowa, długa nazwa Stali Rzeszów! Oto sponsor tytularny!
Żużel. Co z powrotem Lindgrena na Falubaz? Są nowe wieści!
W kuluarach dużo mówi się o potencjalnym transferze Maxa Fricke’a, który nie jedzie najlepszego sezonu w GKM-ie Grudziądz i może szukać nowego pracodawcy. W Bydgoszczy bardzo poważnie myślą także o Maksymie Drabiku. Zawodnik ten niejednokrotnie prezentował swoje nieprzeciętne umiejętności jazdy, a w Grudziądzu – szczególnie na domowym torze, który kompletnie nie jest skrojony pod jego atuty – ewidentnie się męczy.
– Maxowi przede wszystkim pasuje bydgoski tor, ale to jest zawodnik z takim potencjałem, iż te dwucyfrówki może zdobywać w każdym meczu, w końcu wygrał rundę SGP w Manchesterze. Natomiast dyspozycja, o ile chodzi o Grudziądz, jest taka, a nie inna. Podobnie jest z Maksymem Drabikiem, któremu tamtejszy tor nie leży, a na wyjazdach spisuje się dużo, dużo lepiej. Czytam w mediach, iż Fricke jest jedną nogą w Bydgoszczy i zaprzeczam temu. Oczywiście były rozmowy przykładowo w Manchesterze, ale żadnych podpisów ani deklaracji słownych nie było – stwierdził Jerzy Kanclerz.
Żużel. Bewley wróci szybciej? Mamy nowe informacje!
Żużel. Na terenie Polonii Bydgoszcz czuje się jak u siebie. Zdradził swój przepis
Rozchwytywany na rynku jest także Ryan Douglas, notujący kolejny fantastyczny rok w Metalkas 2. Ekstralidze. Australijczyk również znalazł się w wizjach prezesa „Gryfów”. Nieco mniej oczywistymi kandydatami z pierwszoligowego frontu są Jan Kvech, będący aktualnie najlepszym żużlowcem w rankingu zaplecza Ekstraligi, oraz Jason Doyle, który w barwach Wilków Krosno jedzie poniżej oczekiwań. Na liście życzeń nie zabrakło również światowej gwiazdy. Jerzy Kanclerz zwrócił uwagę na Andersa Thomsena, który od lat jest bezapelacyjnym liderem w najwyższej klasie rozgrywkowej.
– Perspektywicznie z dwójki Fricke i Douglas lepszy jest Ryan, natomiast pozostaje kwestia gwarancji punktowej. Douglasa chciałoby jednak parę klubów i mam też orientację, jakie drużyny dzwonią właśnie do Ryana. o ile miałbym dzisiaj ja wybierać jako Jerzy Kanclerz, sternik bydgoskiego klubu, to wybrałbym Ryana Douglasa – dodał Kanclerz.
Wszystkie te nazwiska padły z ust Jerzego Kanclerza podczas programu „Kolegium Żużlowe” emitowanego na platformie YouTube. Prezes bydgoskiego klubu zapowiedział, iż myśli o wymianie dwóch lub trzech żużlowców z obecnego zestawienia. jeżeli dojdzie do roszad, nowymi twarzami w Polonii ma być ktoś z wymienionej wyżej szóstki.

2 dni temu













